Zaliczka na dywidendę wypłacona w pierwszym roku działania spółki z o.o.

zaliczka na dywidende

Wyobraźmy sobie taką sytuację: w nowozałożonej spółce z o.o., działającej dopiero od kilku miesięcy, wspólnik i jednocześnie członek zarządu decyduje się na wypłatę znacznej sumy pieniędzy ze spółki tytułem „zaliczki na dywidendę”. Powstaje pytanie, jaka jest podstawa prawna tej wypłaty i czy w ogóle możliwe jest dokonanie takiej wypłaty w pierwszym roku działalności spółki z o.o., gdy spółka nie ma jeszcze zatwierdzonego sprawozdania finansowego za poprzedni rok.

W tym artykule przedstawiam konsekwencje prawne i podatkowe takiej wypłaty oraz opisuję, jakie są realne rozwiązania zaistniałej sytuacji, które – przy odpowiednim udokumentowaniu – pozwalają ograniczyć ryzyka i zabezpieczyć prawnie i podatkowo wspólnika, spółkę oraz biuro rachunkowe.

Dlaczego w pierwszym roku nie można wypłacić zaliczki na dywidendę?

W spółce z o.o. zaliczka na poczet przewidywanej dywidendy nie jest dokonaniem dowolnego przelewu na rzecz wspólnika. Zaliczka na dywidendę można wypłacić po spełnieniu się warunków ustawowych oraz dodatkowych warunków wynikających z umowy spółki (art. 194–195 k.s.h.).

Po pierwsze, umowa spółki musi upoważnić zarząd do wypłaty zaliczek na poczet dywidendy (art. 194 k.s.h.). Po drugie – i to jest istotne w opisywanym przypadku – spółka może wypłacić zaliczkę tylko wtedy, gdy jej zatwierdzone sprawozdanie finansowe za poprzedni rok obrotowy wykazuje zysk (art. 195 § 1 k.s.h.).

Ponieważ w pierwszym roku działalności spółki z o.o. nie ma zatwierdzonego sprawozdania finansowego za rok poprzedni (bo nie było „poprzedniego roku” w takiej spółce), więc nie da się spełnić podstawowego warunku ustawowego uprawniającego do wypłaty zaliczek na poczet dywidendy (art. 195 § 1 k.s.h.). W praktyce oznacza to, że wypłata „zaliczki na dywidendę” w pierwszym roku jest dokonaniem wypłaty ze spółki z o.o. bez podstawy prawnej.

Konsekwencje korporacyjne: „nienależna wypłata” i obowiązek zwrotu

Jeżeli wspólnik dostał wypłatę ze spółki z o.o. wbrew powszechnie obowiązującym przepisom prawa lub wbrew postanowieniom umowy spółki, to w takim przypadku wchodzi w grę obowiązek zwrotu nienależnie otrzymanej kwoty przez wspólnika (art. 198 § 1 k.s.h.). Co więcej, za zwrot odpowiada nie tylko odbiorca, ale też odpowiadają solidarnie członkowie organów reprezentujących spółkę (co w praktyce najczęściej oznacza odpowiedzialność zarządu, art. 198 § 1 k.s.h.).

W praktyce obsługi prawnej spółek z o.o. taka sytuacja powoduje powstanie dwóch istotnych skutków. Po pierwsze, spółka powinna formalnie wezwać wspólnika do zwrotu nienależnie wypłaconej kwoty (żeby nie było wątpliwości, że zarząd „akceptuje” stan niezgodny z przepisami prawa, art. 198 § 1 k.s.h.). Po drugie, jeżeli dojdzie do sporu sądowego pomiędzy wspólnikiem a spółką z o.o., temat nienależnych wypłat pojawi się też przy głosowaniu nad absolutorium dla członków zarząd i przy ocenie odpowiedzialności członków zarządu wobec spółki (art. 293 k.s.h.).

„Zaliczka”, „ukryty zysk”, a może… pożyczka? Jak fiskus i sądy administracyjne patrzą na taką wypłatę dla wspólnika

W sytuacji, gdy wspólnik pobrał pieniądze ze spółki bez podstawy prawnej część firm próbuje „uratować sytuację” twierdząc, że „to była pożyczka od spółki dla wspólnika”. Warto wiedzieć, że pożyczki udzielane podmiotom powiązanym mogą zostać potraktowane jako de facto wypłatę „ukrytego zysku” dla wspólnika.

W orzecznictwie sądów administracyjnych istnieją wciąż rozbieżności czy pożyczka dla wspólnika powinna być automatycznie potraktowana jako „ukryty zysk”. W części wyroków wojewódzkich sądów administracyjnych wskazuje się, że samo udzielenie pożyczki nie powinno automatycznie oznaczać przekazania „ukrytego zysku” wspólnikowi; liczy się też i to czy istnieje związek pomiędzy wypłatą a prawem odbiorcy do udziału w zysku w spółce z o.o.. Takie podejście opisywano m.in. przy wyroku WSA w Gliwicach (np. I SA/Gl 1566/23).

Natomiast Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 9 października 2024 r., sygn. II FSK 797/24, przyjął dla konkretnego stanu faktycznego podejście dużo bardziej rygorystyczne, wskazując w uzasadnieniu, że kwota pożyczki udzielonej podmiotowi powiązanemu z udziałowcem oraz koszty pożyczki powinny stanowić ukryty zysk w rozumieniu art. 28m ust. 1 pkt 2 w związku z art. 28m ust. 3 pkt 1 ustawy o CIT.

W praktyce to oznacza, że „przekwalifikowanie zaliczki na dywidendę na pożyczkę” nie jest uniwersalnym remedium w takich sytuacjach. A jeśli wspólnik jednocześnie pełni funkcję członka zarządu to dochodzą jeszcze zgody i wymogi korporacyjne dotyczące pożyczek udzielanych członkom organów spółki z o.o. (art. 15 k.s.h.) – i zamiast ratować zaistniałą sytuację niechcący stworzymy kolejny problem do rozwiązania.

PIT po stronie wspólnika i obowiązki płatnika po stronie spółki

Jeżeli spółka wypłaca wspólnikowi dywidendę lub zaliczkę na dywidendę, co do zasady ma obowiązek pobrać 19% zryczałtowany PIT, ponieważ spółka działa jako płatnik (art. 30a ust. 1 pkt 4 i art. 41 ust. 4ab ustawy o PIT).

Ale w naszej sytuacji istnieje poważny problem podatkowy: jeśli wypłata była „zaliczką na dywidendę” tylko z nazwy, a prawnie zaliczką być nie mogła (bo została wypłacona w pierwszym roku działania spółki z o.o.), to pojawia się ryzyko, że jeśli spółka pobrała PIT „tak jak od dywidendy”, choć de facto wypłata była nienależna, to pobrany PIT powinien zostać zwrócony spółce z o.o.

Istnieje bardzo przydatna jest interpretacja podatkowa dotycząca nadpłaty w PIT w przypadku błędnie zakwalifikowanej wypłaty jako dywidendy. Dyrektor KIS wskazał, że dopóki wspólnicy nie zwrócą nienależnego świadczenia, nie da się twierdzić, że podatek został pobrany nienależnie; dopiero w momencie zwrotu nienależnego świadczenia przez wspólników spółce powstaje nadpłata w rozumieniu art. 72 § 1 pkt 2 Ordynacji podatkowej. To podejście jest bardzo praktyczne: najpierw należy zwrócić nienależnie dokonaną wypłatę, a dopiero potem możemy dokonać korekty w PIT.

Najbezpieczniejsze rozwiązanie: szybki zwrot i porządne udokumentowanie pomyłki

W sprawach tego typu, jeżeli celem jest zabezpieczenie wspólnika i ograniczenie ryzyka na poziomie spółki (ryzyka zarządu) oraz biura rachunkowego, najbezpieczniejszą drogą jest naprawienie zaistniałej sytuacji, a nie szukanie jej uzasadniania na siłę.

Pierwszym krokiem jest ustalenie, co dokładnie się wydarzyło: kiedy wypłacono środki ze spółki, jaka to była kwota oraz czy w tytule przelewu i w księgach rachunkowych pojawiła się „zaliczka na dywidendę”. Należy też sprawdzić, czy była jakakolwiek uchwała zarządu lub zgromadzenia wspólników na temat „wypłaty zaliczek na dywidendę”, oraz czy umowa spółki z o.o. w ogóle dopuszcza wypłatę zaliczki na dywidendę (art. 194 k.s.h.). Ten etap sprawy jest ważny, bo od tego zależy, czy mamy do czynienia z klasyczną „nienależną wypłatą” (co jest najbardziej prawdopodobne), czy też innym problemem wymagającym naprawy.

Drugi krok to formalne stwierdzenie po stronie spółki, że „zaliczka na dywidendę” nie spełniała warunków ustawowych, bo spółka nie miała zatwierdzonego sprawozdania finansowego za poprzedni rok obrotowy (art. 195 § 1 k.s.h.). W praktyce, prawidłowo przygotowana dokumentacja składa się z uchwały zarządu oraz krótkiej notatki do akt, tłumaczącej „dlaczego” i „od kiedy” spółka traktuje dokonaną wypłatę jako nienależną (art. 198 § 1 k.s.h.). Dla bezpieczeństwa zarządu i księgowości uchwała zarządu wraz z notatką do akt jest kluczowym elementem: pokazuje, że spółka reaguje na ujawnioną nieprawidłowość.

Trzeci krok to wezwanie wspólnika do zwrotu nienależnie przekazanych środków finansowych oraz faktyczny zwrot tych środków na rachunek bankowy spółki (art. 198 § 1 k.s.h.). Jeżeli wspólnik działa w dobrej wierze, ma nienależnie otrzymane środki pieniężne i zamierza je zwrócić, ten trzeci krok potrafi zamknąć większość „ryzyk korporacyjnych” w kilka dni. Jeżeli wspólnik wydał już otrzymane nienależnie pieniądze, można rozważyć ugodę/porozumienie co do harmonogramu zwrotu, ale tu trzeba uważać na prawidłową reprezentację spółki, jeżeli wspólnik jest jednocześnie członkiem zarządu (w takich przypadkach często wchodzi w grę art. 210 k.s.h. i należy powołać pełnomocnika uchwałą zgromadzenia wspólników).

Czwarty krok to uporządkowanie sprawy od strony księgowej: w miejsce „zaliczki na dywidendę” księguje się należność spółki od wspólnika do zwrotu, a po zwrocie – zamknięcie tego rozrachunku.

Piąty krok to dopiero podatki – i tu zasada jest prosta: jeśli wspólnik zwrócił nienależnie otrzymane pieniądze to mamy podstawę do dokonania korekt i do zgłoszenia nadpłaty w PIT (art. 72 § 1 pkt 2 o.p.).

A jeśli wspólnik nie może od razu zwrócić pieniędzy? Rozwiązania awaryjne i ich minusy

Czasem słyszymy od wspólnika: „ja już te środki wydałem, nie mam jak ich zwrócić”. Wtedy można zastanowić się czy istnieją rozwiązania alternatywne, ale trzeba to powiedzieć wprost: zawsze będą to rozwiązania kompromisowe, nie rozwiązujące istoty problemu a jedynie przenoszące ryzyko sprawy z jednego obszaru do innego.

Pierwszy pomysł to uznanie, że faktycznie doszło do udzielenia pożyczki. Jeśli odbiorca kwoty pieniężnej jest jednocześnie członkiem zarządu, trzeba też uwzględnić zgodę właściwego organu spółki na taką czynność (art. 15 k.s.h.). Podatkowo natomiast trzeba liczyć się z ryzykiem kwalifikacji pożyczki jako wypłaty ukrytego zysku dla wspólnika.

Drugi pomysł to uznanie, że mieliśmy do czynienia z wypłatą wynagrodzenia (jeśli została zawarta pomiędzy spółką a wspólnikiem: umowa o świadczenie usług, kontrakt menedżerski lub wspólnik jest zobowiązany do powtarzających się świadczeń na rzecz spółki). To alternatywne rozwiązanie można zastosować wyłącznie wtedy, gdy faktycznie istnieje tytuł prawny do takiej wypłaty i faktycznie wspólnik wykonał świadczenia na rzecz spółki; inaczej pojawiają się znów ryzyka: korporacyjne (dokonanie wypłaty bez podstawy prawnej) i podatkowe (ukryty zysk albo zakwestionowanie kosztu podatkowego w spółce).

Trzeci pomysł to potrącenie nienależnie wypłaconej kwoty z przyszłą dywidendą, już po zatwierdzeniu sprawozdania finansowego za pierwszy rok. To rozwiązanie bywa praktyczne, ale ono nie „naprawia wstecz” nieprawidłowo wypłaconej zaliczki – raczej porządkuje sytuację: wspólnik uznaje, że doszło do nienależnej wypłaty ze spółki, a gdy po zakończeniu roku obrachunkowego powstanie wymagalne zobowiązanie spółki do wypłaty dywidendy, strony mogą rozliczyć się potrąceniem wzajemnych świadczeń pieniężnych.

Niemniej jednak, najbezpieczniejszym rozwiązaniem jest dokonanie zwrotu nienależnej wypłaty.

Co powinno zrobić biuro rachunkowe, żeby zabezpieczyć Klienta (i siebie)

Z perspektywy biura rachunkowego kluczowe jest wykazanie, że błąd został szybko zidentyfikowany i naprawiony. To ogranicza ryzyko odpowiedzialności biura księgowego „za ryzykowne doradztwo księgowe”, ale też realnie zmniejsza szkody po stronie spółki.

Co biuro księgowe powinno zrobić w tego typu sprawie: powinno pisemnie poinformować Klienta o braku możliwości zaliczenia wypłaty jako zaliczki na dywidendę w pierwszym roku obrotowym spółki i przedstawić rekomendację działań przez spółkę: podjęcie uchwały zarządu o żądaniu zwrotu nienależnej wypłaty, wezwania wspólnika do zwrotu, korekty zapisów księgowych, a potem – po zwrocie – analizy korekt podatkowych i złożenia ewentualnego wniosku o nadpłatę (art. 72 § 1 pkt 2 i art. 75 § 1 o.p.).

Jeżeli Klient upiera się przy „pożyczce” lub innych alternatywnych rozwiązaniach, warto (dla bezpieczeństwa wszystkich stron) jasno wskazać, że na podstawie przepisów ustawy o CIT, pożyczki i świadczenia do wspólnika mogą być kwalifikowane jako „ukryte zyski”.

Podsumowanie

W opisanym stanie faktycznym (pierwszy rok działalności spółki z o.o., brak zatwierdzonego sprawozdania za poprzedni rok, wypłata wspólnikowi „zaliczki na dywidendę) najlepszą strategią jest uznanie takiej wypłaty za nienależne świadczenie i zwrot środków spółce z o.o..

Inne rozwiązania „awaryjne” (pożyczka, wynagrodzenie, potrącenia) są możliwe, ale zasadniczo zwiększają ryzyka dla wspólnika i spółki.

Czy były udziałowiec ma roszczenie wobec spółki o wypłatę mu udziału z niepodzielonych zysków lat poprzednich?

niepodzielone zyski z lat poprzednich

Zyski spółki przekazywane na kapitał zapasowy

Zgromadzenie wspólników spółki z o.o. co roku decydowało o tym, aby zyski uzyskane nie były wypłacone wspólnikom, lecz podzielone w inny sposób (w tym przekazywanie na kapitał zapasowy). Były też lata, że zgromadzenie wspólników nie pojęło decyzji co do podziału osiągniętego zysku. W tym roku zaś jeden z udziałowców sprzedał posiadane udziały w spółce. Po jakimś czasie od sprzedaży udziałów zwrócił się do spółki z roszczeniem wypłaty mu „zaległych” dywidend z lat poprzednich. Czy takie roszczenie jest zasadne?

Czy niepodzielone zyski z lat poprzednich mogą być wypłacone?

Na początku warto sobie wyjaśnić co to są „niepodzielone zyski z lat poprzednich”. Niepodzielony zysk należy traktować jako nie tylko zysk niepodzielony pomiędzy wspólników uchwałą zgromadzenia wspólników, lecz także niepodzielony w inny sposób, o którym mowa w przepisach art. 191 § 2 (inny sposób podziału zysku opisany w umowie spółki) i art. 192–197 k.s.h. (np.: zaliczki na poczet dywidendy), a więc z pominięciem dywidendy. A więc „niepodzielony zysk” pojawi się wyłącznie wówczas, gdy jego podział nie był przedmiotem uchwały podjętej przez zgromadzenie wspólników.

Warunkiem wypłaty „niepodzielonych zysków z lat poprzednich” jest podjęcie odpowiedniej uchwały zgromadzenia wspólników (art. 192 k.s.h.). Przepisy wprowadzają pewne limity wypłat.

Po pierwsze, kwota do wypłaty nie może być większa od zysku za ostatni rok obrotowy spółki i kwoty niepodzielonych zysków z lat ubiegłych oraz kwot przeniesionych z utworzonych z zysku kapitałów zapasowego i rezerwowych, które mogą być przeznaczone do podziału.

Po drugie, kwota do podziału jest pomniejszana o niepokryte straty, udziały własne oraz o kwoty, które zgodnie z ustawą lub umową spółki powinny być przekazane z zysku za ostatni rok obrotowy na kapitały zapasowy lub rezerwowe.

Tak ustalona kwota, zawierająca „niepodzielone zyski z lat poprzednich”, może być podzielona pomiędzy wspólników spółki. Nie ma znaczenia z jakiego roku są to zyski niepodzielone, gdyż przepisy nie przewidują przedawnienia takiego roszczenia. Inaczej mówiąc, można w 2024 roku podzielić pomiędzy wspólników niepodzielone zyski z roku 1995.

Kto jest uprawniony do otrzymania „niepodzielonych zysków z lat poprzednich”?

Uprawnionymi do otrzymania „zysków niepodzielonych z lat poprzednich” są jedynie wspólnicy, którym udziały przysługują w dniu powzięcia uchwały o podziale tych zysków. Były udziałowiec nie otrzyma więc „zysków niepodzielonych z lat poprzednich” za lata, kiedy był wspólnikiem w spółce z o.o..

Wypłata większej zaliczki na poczet przewidywanej dywidendy niż faktycznie zrealizowany zysk

W umowach spółek z ograniczoną odpowiedzialnością często wprowadza się następujący zapis: „Zarząd może wypłacić zaliczkę na poczet przewidywanej dywidendy za rok obrotowy, jeżeli zaistnieją warunki wymagane przepisami.”.

Standardowo takimi warunkami są: (1) zatwierdzone sprawozdanie finansowe za poprzedni rok obrotowy wykazało zysk, (2) zaliczka nie jest większa niż połowa zysku osiągniętego od końca poprzedniego roku obrotowego, powiększona o kapitały rezerwowe utworzone z zysku, którymi w celu wypłaty zaliczek może dysponować zarząd, oraz pomniejszona o niepokryte straty i udziały własne, (3) spółka ma odpowiednie środki finansowe, które mogą być przeznaczone na wypłatę zaliczki. Umowa spółki może wprowadzać dodatkowe warunki uprawniające do wypłaty zaliczki na poczet dywidendy, np.: dodatkowym warunkiem wypłaty zaliczki może być przeprowadzenie badania przez biegłego rewidenta sprawozdania finansowego Spółki za okres pierwszego półrocza, które potwierdzi zakładaną wysokość zysku netto spółki osiągniętego od końca poprzedniego roku obrotowego.

Dotychczas jednak przepisy nie regulowały zdarzającej się w praktyce sytuacji, gdy zaliczki na poczet zysku zostały wypłacone w znacznie wyższej wysokości niż faktycznie zrealizowany przez spółkę zysk za cały rok obrotowy a więc , gdy po zakończeniu roku okazało się, że spółka odnotowała stratę albo osiągnęła zysk w znacznie niższej wysokości od wypłaconych zaliczek.

Zgodnie z przepisami kodeksu spółek handlowych w przypadku, gdy zaliczek w trakcie roku obrotowego została dokonana zgodnie z postanowieniami umowy spółki oraz zgodnie z przepisami zawartymi w art. 194 i art. 195 k.s.h., spółka nie mogła żądać od udziałowców zwrotu nadpłaconych kwot.

Dlatego też, aby uregulować opisaną sytuację został wprowadzony przepis stanowiący, iż w sytuacji nadpłaty zaliczek na poczet przyszłej dywidendy wspólnicy zwracają zaliczki w (art. 195 § 11 k.s.h.):

1) całości – w przypadku odnotowania przez spółkę straty albo

2) części odpowiadającej wysokości przekraczającej zysk przypadający wspólnikowi za dany rok obrotowy – w przypadku osiągnięcia zysku w wysokości mniejszej od wypłaconych zaliczek na poczet przewidywanej dywidendy.

Na podstawie powyższego przepisu spółka może żądać zwrotu nadpłaconej zaliczki, gdy spółka odnotowała stratę bądź też zrealizowany zysk jest mniejszy niż przewidywano.

Kiedy i komu dywidenda ma zostać wypłacona?

dywidenda

Dotychczasowe przepisy kodeksu spółek handlowych pozostawiały pewne niejasności co do dwóch zagadnień związanych z wypłatą dywidendy: (1) kiedy jest dzień dywidendy oraz (2) kiedy przypada dzień wypłaty dywidendy.

Dzień dywidendy, czyli ustalenie uprawnionych do dywidendy

Umowa spółki z o.o. może przewidywać upoważnienie dla zgromadzenia wspólników do wskazania dnia, w którym ustala się listę wspólników uprawnionych do dywidendy za dany rok obrotowy. Taki dzień nazwany jest przez przepisy kodeksu spółek handlowych – dniem dywidendy. W praktyce zdarzały się sytuacje, że celowo nie wskazywano „dnia dywidendy” aby zaszkodzić wspólnikom mniejszościowym. Dlatego też oprócz regulacji stanowiącej, iż dzień dywidendy powinien być wyznaczony w terminie 2 miesięcy od dnia podjęcia uchwały o podziale zysku wprowadzono przepis mówiący tyle, że „jeżeli uchwała zgromadzenia wspólników nie określa dnia dywidendy, dniem dywidendy jest dzień powzięcia uchwały o podziale zysku” (art. 193 § 3 zd. drugie k.s.h.). Przepis ten ma rozwiać wątpliwości co do terminu, w jakim zysk przeznaczony do podziału powinien zostać wypłacony wspólnikom. Jeśli w uchwale nie zostanie wskazany dzień dywidendy (dzień ustalenia listy uprawionych do otrzymania dywidendy) to dniem dywidendy jest dzień powzięcia uchwały o podziale zysku.

Wypłata dywidendy

Przepisy nie przewidywały regulacji na sytuację, gdy ani zgromadzenie wspólników ani zarząd nie wyznaczył dnia wypłaty dywidendy. Przepisy nie przewidywały żadnych ram czasowych, w których zarząd powinien wyznaczyć dzień wypłaty dywidendy. I ten brak regulacji był wykorzystywany przeciwko wspólnikom mniejszościowym, gdyż zdarzało się, iż podejmowana była uchwała w przedmiocie wypłaty dywidendy, jednakże bez określenia terminu jej wypłaty a zarząd też nie podejmował decyzji, kiedy dywidenda ma zostać wypłacona. W wypadku braku określenia dnia wypłaty dywidendy, wypłata ma nastąpić niezwłocznie po dniu dywidendy: Dywidendę wypłaca się w dniu określonym w uchwale wspólników. Jeżeli zgromadzenie wspólników nie określi terminu wypłaty dywidendy, jej wypłata powinna nastąpić niezwłocznie po dniu dywidendy (zmieniony art. 193 § 4 k.s.h.).

W jaki sposób należy opodatkować wypłaconą dywidendę (kwota brutto i netto)?

jak opodatkować dywidendę brutto netto

Ustalenie prawidłowej kwoty dywidendy do wypłaty jest bardzo istotne dla udziałowca. Powstaje jednak pytanie, jak ustalić kwotę, która ma być wypłacona udziałowcowi? W uchwale zwyczajnego zgromadzenia wspólników wskazuje się jedynie wielkość zysku do podziału (kwota brutto), bez wskazywania, jaka dokładanie kwota zostanie przekazana na rachunek bankowy udziałowca (kwota netto).

Niektórzy uważają, i to nieprawidłowo, że przy wypłacie dywidendy osobie fizycznej art. 30a ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych należy interpretować w ten sposób, że podatek dochodowy naliczony od dywidendy powinien być podstawą do wypłaty dywidendy netto.

Przykład 1:

Spółka zamierza wypłacić jedynemu udziałowcowi 1.000.000 zł. Zdaniem tego udziałowca, spółka powinna najpierw ubruttowić tę kwotę zysku o 19% podatek dochodowy: 1.190.000 zł i dopiero od tej kwoty pobrać podatek dochodowy (1.190.000 zł*19%= 226.100 zł) i następnie różnicę pomiędzy 1.190.000 zł (kwota ubruttowiona) i 226.100 zł (wyliczony podatek), czyli kwotę 963.900 zł wypłacić udziałowcowi.

Zdaniem udziałowca pomimo tego, że art. 30a ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych nie określa ubruttowienia podstawy wyliczenia podatku dochodowego to spółka wypłacająca dywidendę powinna, wyliczając kwotę do wypłaty, dokonać takiego ubruttowienia.

Spółka jednak postąpiła następująco i należy zaznaczyć, że zrobiła to w sposób prawidłowy, zgodny z przepisami podatkowymi.

Przykład 2:

Spółka wypłaciła jedynemu udziałowcowi 810.000 zł, ponieważ kwotą brutto dywidendy jest kwota 1.000.000 zł i stosując do tej kwoty stawkę 19% podatku dochodowego od osób fizycznych (190.000 zł), kwota do wypłaty wynosi właśnie 810.000 zł.

Wypłacona udziałowcowi spółki dywidenda jest kwotą netto, a więc kwotą która została wypłacona po opodatkowaniu podatkiem dochodowym od osób fizycznych (stanowią więc dywidendę netto). Kwota dywidendy netto to 81% kwoty dywidendy przed opodatkowaniem zryczałtowanym podatkiem od osób fizycznych (dywidenda brutto).

Zgodnie z przepisami, że spółka z o.o. wypłacająca dywidendę na rzecz udziałowca: (1) pobiera zryczałtowany podatek dochodowy od osób fizycznych od dywidendy i (2) wypłaca udziałowcowi  dywidendę netto, czyli dywidendę pomniejszoną o pobrany przez spółkę z o.o., działającą jako płatnik,  zryczałtowany podatek dochodowy.

 

Foto dzięki uprzejmości Stuart Miles / freedigitalphotos.net