Czy agio może być wpłacone w innym, późniejszym terminie?

kiedy wpłacić agio

Najpierw należy wytłumaczyć co to jest „agio”.

W spółce z o.o. wspólnik wnoszący wkład na pokrycie obejmowanego udziału musi wpłacić wartość nominalną tego udziału (art. 154 § 3 k.s.h.). Przykładowo, obejmując dwa udziały (każdy o wartości 50 zł) musi wpłacić spółce 100 zł. Jednakże wspólnik może też wpłacić wyższą kwotę niż wartość nominalna obejmowanych udziałów. Kontynuując ten przykład może wpłacić 150 zł i w zamian otrzymać udziały o nominalnej wartości 100 zł. Różnica pomiędzy wartością wpłaconą do spółki przez wspólnika a wartością nominalną obejmowanych udziałów to właśnie – agio (w powyższym przykładzie będzie to 50 zł). Zgodnie z przepisami, wartość wniesionego do spółki agio jest przekazywana do kapitału zapasowego.

Agio jest dopuszczalne niezależnie od tego, czy udziały są pokrywane aportem, czy wkładem pieniężnym. Nie ma bowiem żadnych przeciwwskazań prawnych, podatkowych i rachunkowych, aby określoną część wartości aportu wnoszonego do spółki z o.o. odnieść nie na kapitał zakładowy, ale na zapasowy.

Przepisy nie przewidują żadnych ograniczeń co do wartości agio, wskazując jedynie, że nadwyżka przekazywana jest na kapitał zapasowy. Nie ma żadnych przeszkód formalnoprawnych, aby spółka z minimalnym kapitałem zakładowym posiadała majątek wielokrotnie przewyższający wartość tego kapitału. Wówczas udziały wspólników, mimo symbolicznej wartości nominalnej, przedstawiałyby znaczną wartość bilansową, co zazwyczaj przekłada się na ich rynkową atrakcyjność.

Po co wnoszone jest agio? Objęcie udziałów po cenie wyższej od wartości nominalnej może być następstwem uzgodnień między wspólnikami, aby na przykład za wpłaconą nadwyżkę uprzywilejować udziały wspólnika wnoszącego wyższą kwotę niż wartość nominalna udziałów. Agio może pochodzić z wpłat jednego, kilku lub wszystkich wspólników.

Czy agio może być wpłacone w innym, późniejszym terminie?

Przepisy kodeksu spółek handlowych bezpośrednio nie ograniczają wspólników co do terminu wpłaty agio, jednakże przepis zawarty w art. 163 pkt 2) kodeksu spółek handlowych wskazuje, że przy powstaniu spółki z o.o. obejmując nowe udziały „za cenę wyższą od wartości nominalnej” nadwyżka ta musi być wniesiona przed powstaniem sp. z o.o.. W trakcie rejestracji podwyższenia kapitału zakładowego wszyscy członkowie zarządu muszą oświadczyć, że na moment złożenia wniosku o rejestrację zmiany wysokości kapitału zakładowego „wkłady zostały wniesione w całości przez wszystkich wspólników” (art. 167 § 1 pkt 2 k.s.h.). Oświadczenie to będzie więc obejmować także wpłaty na kapitał zapasowy. Tak więc interpretacja art. 163 pkt 2) k.s.h. wskazuje, że agio musi być wpłacone jednocześnie wkładem na pokrycie kapitału zakładowego.

Odpowiadając na to pytanie warto też zwrócić uwagę na przepis zawarty w art. 12 ust. 4 pkt 11 ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych, który stanowi, że przychodem od opodatkowania nie są „kwoty i wartości stanowiące nadwyżkę ponad wartość nominalną udziałów (akcji), otrzymane przy ich wydaniu i przekazane na kapitał zapasowy”. Literalne brzmienie tego przepisu wskazuje, że wniesienie agio w późniejszym terminie będzie rodziło negatywne konsekwencje dla otrzymującą tę wpłatę spółkę z o.o.

Dlatego też warto zastanowić się nad innymi sposobami dofinansowania spółki z o.o. – np.: pożyczki od udziałowca.

Foto dzięki uprzejmości: Sira Anamwong / freedigitalphotos.net

 

Pełnomocnik do zawarcia umowy z członkiem zarządu

pełnomocnik do zawarcia umowy z członkiem zarządu

Przepis zawarty w art. 210 kodeksu spółek handlowych wprowadza zasadę, iż przy umowach zawieranych pomiędzy spółką a jej członkiem zarządu spółkę musi reprezentować albo rada nadzorcza tej spółki albo pełnomocnik powołany w uchwale zgromadzenia wspólników.

Przepis ten dotyczy wszelkich umów, jakie mogą być zawierane przez spółkę z członkiem zarządu, a zatem tak i tych, które są związane z pełnioną funkcją (np.: umowa o pracę z tym członkiem zarządu), jak i tych, w których działa on jako osoba fizyczna poza kompetencjami, wynikającymi z jego funkcji (np.: gdy na podstawie umowy pożyczki pożycza spółce oznaczoną kwotę pieniędzy).

Celem przepisu zawartego w art. 210 k.s.h. jest nie tylko ochrona spółki i jej wspólników, lecz również ochrona wierzycieli spółki przed niekorzystnymi decyzjami członków zarządu. Jeśli spółka nie posiada rady nadzorczej to spółkę reprezentuje pełnomocnik powołany uchwałą zgromadzenia wspólników. Na pełnomocnika może być powołany także inny członek zarządu spółki lub prokurent.

Kwestią techniczną, sprawiającą trudności praktykom przygotowującym treść takiej uchwały zgromadzenia wspólników, jest to czy w uchwale wspólników powołującej pełnomocnika do zawierania umów z członkiem zarządu trzeba wskazać, jaką konkretnie umowę i z którym z członków zarządu pełnomocnik może zawrzeć, czy też jest możliwe powołanie pełnomocnika „rodzajowego”, posiadającego szerokie upoważnienie do działania (np.: do zawierania, zmiany i rozwiązywania wszelkich umów z członkami zarządu).

Sąd Najwyższy w wyroku (II CSK 217/11) wskazał, że przy kwestii dotyczącej pełnomocnika z 210 k.s.h. należy ograniczyć się wyłącznie do brzmienia tego przepisu, a nie wprowadzać przepisów kodeksu cywilnego, zatem wydaje się, że gdy coś nie wynika z 210 k.s.h., to należy uznać, że jest to dozwolone. Analizując ten wyrok można wysnuć tezę, że pełnomocnik może mieć szerokie uprawnienia do działania; istotne jest jedynie, by określić, że to pełnomocnictwo służy do sporów i czynności prawnych pomiędzy spółką a członkiem zarządu.

W komentarzu do art. 210 k.s.h. A. Kidyba pisze: „Skoro art. 210 § 1 k.s.h. nie określa, kto może być pełnomocnikiem spółki oraz skoro dopuszczalne jest na gruncie tego przepisu umocowanie przez zgromadzenie wspólników członka zarządu spółki z ograniczoną odpowiedzialnością do zawarcia umowy o pracę z innym członkiem zarządu, to za dopuszczalne uznać również należy udzielenie przez zgromadzenie wspólników pełnomocnictwa do zawarcia umowy o pracę z członkiem zarządu prokurentowi (podobnie SA w Białymstoku wyrażone w wyroku z dnia 1 lipca 2015 r., III AUa 1520/14, LEX nr 1781858)”. W związku z tym, skoro art. 210 k.s.h. nie zakazuje ustanowienia generalnym pełnomocnikiem jakiejś osoby do wszystkich sporów i czynności prawnych pomiędzy spółką a członkiem zarządu, to należy uznać to za dopuszczalne.

W komentarzu M. Rodzynkiewicza wskazano, że: „Pełnomocnictwo wynikające ze stosownej uchwały zgromadzenia wspólników może być pełnomocnictwem do poszczególnej czynności (np. do zawarcia konkretnej umowy), ale może też być pełnomocnictwem rodzajowym (np. do zawierania wszystkich umów cywilnoprawnych z członkami zarządu). Nie jest więc uzasadniony pogląd R. Pabisa (Spółka z o.o., s. 235), że za niedopuszczalne należy uznać powołanie pełnomocnika do stałego reprezentowania spółki wobec członków zarządu bądź w odniesieniu do czynności określonego rodzaju, gdyż – zdaniem tego autora – pełnomocnictwo powinno być udzielone każdorazowo w odniesieniu do poszczególnej czynności. Takiego zastrzeżenia rodzaju pełnomocnictwa, tj. że można udzielić tylko pełnomocnictwa do poszczególnej czynności, art. 210 § 1 jednak nie wprowadza (podobnie J.P. Naworski, w: R. Potrzeszcz, T. Siemiątkowski, Komentarz, t. II, s. 409-410)”.

Na marginesie warto nadmienić, że pogląd, zgodnie z którym w każdym przypadku konieczne jest podjęcie przez zgromadzenie wspólników odrębnej uchwały o powołaniu pełnomocnika w celu reprezentacji spółki w konkretnej sprawie, jest trudny do obrony ze względów praktycznych. Konieczność zwoływania zgromadzeń w wieloosobowych spółkach z o.o., a zwłaszcza w wielotysięcznych spółkach akcyjnych, w których obowiązuje identyczna zasada (art. 379 § 1 k.s.h.), tylko w celu podjęcia uchwały powołującej pełnomocnika do zawarcia (zmiany i rozwiązania) umowy z każdym z członków licznych często zarządów oraz do każdego z nim sporu, byłoby uciążliwe ze względów organizacyjnych oraz ekonomicznie niezasadne.

Z praktyki dotyczącej umów zawieranych pomiędzy członkiem zarządu a spółką należy na koniec podpowiedzieć, że w sytuacji zmiany składu zarządu w spółce wskazane jest przedstawienie spisu umów zawartych z pełnomocnikiem powołanym w trybie art. 210 k.s.h. nowemu zarządowi za pokwitowaniem w celu uniknięcia zarzutu antydatowania takich umów. Co do zasady ustępujący zarząd powinien sporządzić spis umów przekazywanych nowemu zarządowi i zażądać ich potwierdzenia przez nowy zarząd. Dotyczy to zwłaszcza niewykonanych umów z ustępującymi członkami zarządu.

 

Foto dzięki uprzejmości saphatthachat / freedigitalphotos.net

 

Gdy spółka z o.o. jest właścicielem nieruchomości rolnej …

sprzedaż udziałów nieruchomość rolna

Zmieniona ustawa o kształtowaniu ustroju rolnego wprowadza szereg ograniczeń w obrocie udziałami i akcjami w spółkach prawa handlowego.

Od 1 maja 2016 roku Agencja Nieruchomości Rolnych ma prawo pierwokupu udziałów i akcji w spółkach handlowych, które posiadają nieruchomości rolne. Oznacza to, że przed przystąpieniem do zawarcia umowy sprzedaży udziałów bądź akcji sprzedający i kupujący muszą uzyskać od spółki handlowej informację, czy spółka ta posiada nieruchomości rolne. Nieruchomości rolne to nieruchomości położone na obszarach przeznaczonych w planach zagospodarowania przestrzennego na cele rolne. Wystarczy, żeby tylko część nieruchomości była przeznaczona na cele rolne, aby Agencja Nieruchomości Rolnych posiadała prawo pierwokupu udziałów lub akcji w takiej spółce. Prawo pierwokupu zastrzeżone dla Agencji Nieruchomości Rolnych nie dotyczy dwóch sytuacji: (1) sprzedaży akcji notowanych na giełdzie papierów wartościowych oraz (2) sprzedaży udziałów i akcji na rzecz osoby bliskiej.

Zawarcie umowy sprzedaży udziałów lub akcji bez powiadomienia Agencji Nieruchomości Rolnych o zamiarze sprzedaży udziałów lub akcji w spółce posiadającej nieruchomość rolną oznaczać będzie, iż taka sprzedaż będzie z mocy prawa nieważna. Dlatego też w przypadku sprzedaży udziałów lub akcji w spółce, która jest właścicielem nieruchomości rolnych trzeba dokonać w dwóch etapach: po pierwsze, zawrzeć warunkową umowę sprzedaży; warunkiem dojścia do skutku właściwej umowy sprzedaży będzie nieskorzystanie przez Agencję Nieruchomości Rolnych z prawa pierwokupu a następnie po otrzymaniu oświadczenia Agencji Nieruchomości Rolnych o nieskorzystaniu z prawa pierwokupu – dojdzie do zawarcia właściwej umowy sprzedaży.

Wydaje się, że dla pewności przy każdej transakcji sprzedaży udziałów lub akcji należy uzyskać od spółki oświadczenie, że spółka posiada (lub nie posiada) nieruchomości rolne.

Wykonując prawo pierwokupu Agencja Nieruchomości Rolnych nie jest związana postanowieniami przekazanej jej umowy warunkowej. Zgodnie z art. 3 ust. 8 ustawy z dnia 11 kwietnia 2003 r. o kształtowaniu ustroju rolnego Agencja Nieruchomości Rolnych ma prawo zwrócić się do sądu o ustalenie ceny tej nieruchomości, gdy Agencja uważa, że cena sprzedawanej nieruchomości rażąco odbiega od jej wartości rynkowej. Co więcej, Agencja Nieruchomości Rolnych ma prawo przeglądania ksiąg i dokumentów spółki oraz żądania od spółki informacji dotyczących obciążeń i zobowiązań nieujętych w księgach i dokumentach.

Jeśli Agencja Nieruchomości Rolnych wykona prawo pierwokupu to powstaje pytanie, czy ma też obowiązek zrekompensowania kosztów poniesionych przez niedoszłego nabywcę udziałów lub akcji. Może się zdarzyć, że niedoszły nabywca wydał znaczne kwoty na sprawdzenie stanu finansowego i prawnego spółki, którą miał zamiar kupić. Można powiedzieć, że zasady współżycia społecznego przemawiają za zwrotem niedoszłemu nabywcy poniesionych wydatków.

Warto też wskazać na inny istotny aspekt warunkowych umów sprzedaży udziałów bądź akcji spółek posiadających nieruchomość rolną. Z zasady swobody umów wynika, że warunkową umowę sprzedaży można zawsze rozwiązać lub od niej odstąpić, nawet w sytuacji, gdy Agencja Nieruchomości Rolnych zamierza skorzystać z prawa pierwokupu.

 

Foto dzięki uprzejmości franky242 / freedigitalphotos.net

Jak zapewnić przewagę w spółce, przy równej liczbie udziałów?

Jak zapewnić sobie przewagę w spółce przy równej liczbie udziałów?

Historia z praktyki zakładania spółek z o.o.: Dwaj przyjaciele mieli ciekawy pomysł na poprowadzenie zyskownej działalności gospodarczej. Zakładając spółkę z o.o., nie zastanawiali się nad konsekwencjami podziału między sobą udziałów w spółce, po równo, po 50%. Na samym wstępie, spółka została skazana na porażkę, ponieważ do prowadzenia takiej spółki za każdym razem, przy każdym głosowaniu, wymagane było osiągnięcie jednomyślności tych dwóch wspólników. Najmniejsza różnica zdań oznaczała, że zgromadzenie wspólników, na którym w głosowaniu trzeba osiągnąć większość głosów, aby przegłosować uchwałę (np.: 50% i jeden głos, większość 2/3 głosów, większość 3/4 głosów), było paraliżowane właśnie z powodu niemożności osiągnięcia większości. W tej spółce doszło to trwałego paraliżu decyzyjnego.

Jak poradzić sobie z takim problemem?

Po pierwsze, można w umowie spółki ograniczyć zakres kompetencji zgromadzenia wspólników, w ten sposób, że większość decyzji będzie podejmowana w spółce przez jednoosobowy zarząd a zgromadzenie wspólników będzie zwoływane jedynie raz do roku aby rozliczyć działalność zarządu, zatwierdzić sprawozdanie finansowe i podzielić zysk.

Po drugie, można odpowiednio uprzywilejować udziały obu wspólników. Przykładowo, wspólnik A, posiadający 50% udziałów w spółce otrzymuje uprzywilejowanie co do głosu, polegające na tym, że każdy jego udział posiada po 3 głosy. Aby zrekompensować tę zmianę wspólnik B otrzymuje uprzywilejowanie co do podziału zysku w ten sposób, że na udział uprzywilejowany wypłacane jest 150% dywidendy przysługującej udziałom nieuprzywilejowanym (art. 174 k.s.h.). Możliwe są też inne uprzywilejowania udziałów jednego ze wspólników m.in.: dywidendy aktualnej i dywidendy przeszłej oraz sposobu uczestniczenia w podziale majątku likwidowanej spółki. Innym sposobem dodatkowego wzmocnienia udziałów jest przyznanie im prawa pierwszeństwa, np.: w nabyciu lub objęciu udziałów, do wyrażenia zgody na niektóre czynności spółki, itp.

Warto zasygnalizować istotną okoliczność – zmiany, polegające na uprzywilejowaniu niektórych udziałów w spółce wymagają zgody tych wspólników, których to przyznanie dotyczy (art. 246 § 3 k.s.h.).

Po trzecie, możliwe jest też ustalenie między wspólnikami, że jeden z nich będzie miał przykładowo 3/4 udziałów w kapitale zakładowym a wspólnik mniejszościowy będzie mógł wyznaczać jednego z członków zarządu spółki z o.o., co też będzie swoistym uprzywilejowaniem osobistym mniejszościowego wspólnika.

Po czwarte, można rozważyć odpowiednie podwyższenie kapitału zakładowego spółki, tak aby doszło do zmiany parytetu pomiędzy wspólnikami (np.: 49/51) lub też można wprowadzić mniejszościowego trzeciego, wspólnika, który będzie grał rolę „języczka u wagi” (np.: 49/2/49).

Po piąte, w przypadku braku porozumienia pomiędzy wspólnikami, należy rozważyć dwa warianty rozejścia się wspólników: podział przez wydzielenie spółki (polegający na wyodrębnieniu części majątku z dotychczasowej spółki i przeniesieniu go na inną, istniejącą spółkę) albo w ostateczności na likwidacji spółki.

 

Foto dzięki uprzejmości Sira Anamwong / freedigitalphotos.net

 

Nabycie własnych udziałów przez spółkę

Nabycie własnych udziałów przez spółkę

Pytanie czy spółka może nabyć własne udziały pojawia się, gdy udziałowiec chce wyjść ze spółki, lecz nie udało mu się znaleźć chętnych chcących nabyć posiadane przez niego w spółce udziały. Czy spółka może nabyć własne udziały?

Zasadą jest, że spółka nie może obejmować lub nabywać ani przyjmować w zastaw własnych udziałów. Zakaz ten dotyczy również obejmowania lub nabywania udziałów bądź przyjmowania ich w zastaw przez spółkę albo spółdzielnię zależną (art. 200 § 1 k.s.h.). Zakaz ten dotyczy trzech sytuacji: (1) spółka nie może uczestniczyć jako udziałowiec przy podwyższeniu własnego kapitału zakładowego (zakaz obejmowania udziałów), (2) nie może, pod żadnym tytułem (chodzi m.in. o sprzedaż, zamianę, darowiznę, itp.) nabywać własnych udziałów oraz (3) zakaz ten jest rozszerzony na podmioty od spółki zależne, a więc spółka lub spółdzielnia zależna nie może nabywać udziałów swojej spółki dominującej (definicja spółki dominującej zawarta jest w art. 4 § 1 pkt 4 k.s.h.).

Złamanie zakazu nabycia własnych udziałów przez spółkę wiąże się z sankcją karną, zapisaną w art. 588 k.s.h. (Kto, będąc członkiem zarządu albo likwidatorem, dopuszcza do nabycia przez spółkę handlową własnych udziałów lub akcji albo do brania ich w zastaw – podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do 6 miesięcy.).

Istnieją jednakże wyjątki od zakazu nabywania własnych udziałów (akcji) przez spółkę; są one zawarte w art. 200 i 362 k.s.h. oraz art. 515 i 541 § 5 k.s.h. Dwa ważniejsze wyjątki to możliwość nabycia przez spółkę udziałów własnych w drodze egzekucji na zaspokojenie roszczeń, których nie można zaspokoić z innego majątku wspólnika oraz w celu umorzenia udziałów. Zajmijmy się tym ostatnim wyjątkiem, tj. nabycia udziałów własnych w celu ich umorzenia.

Jeśli umowa spółki zezwala na dobrowolne umorzenie udziałów to wystarczy, aby zostało zwołane zgromadzenie wspólników, na którym zostanie podjęta uchwała zezwalająca zarządowi na nabycie udziałów własnych spółki celem ich umorzenia. Decyzja o zwołaniu zgromadzenia wspólników w celu umożliwienia wspólnikowi dobrowolnego wyjścia ze spółki jest uznawana za czynność nieprzekraczającą zwykłych czynności spółki, a więc każdy członek zarządu, bez uprzedniej uchwały zarządu, może zarządzić zwołanie zgromadzenia wspólników dotyczącego nabycia udziałów własnych spółki (z uzasadnienia wyroku Sądu Najwyższego z dnia 6 sierpnia 1990 roku, IV CR 160/90, wydanego jeszcze na podstawie poprzednio obowiązującego kodeksu handlowego: Stosownie bowiem do art. 226 § 1 k.h., zgromadzenie wspólników zwołuje zarząd. Prawo zwołania zgromadzenia wspólników dotyczy wewnętrznej działalności spółki i w związku z tym, skoro zarząd strony pozwanej był wieloosobowy, o prawie tym rozstrzyga – jak w literaturze przedmiotu przyjęto – przepis art. 201 k.h. Stosownie zatem do art. 201 § 1 i 5 k.h. uchwały zarządu zapadają bezwzględną większością głosów obecnych, albowiem umowa pozwanej Spółki nie stanowi inaczej. Jeżeli przyjąć, że posiedzenie zarządu Spółki, odbyte dnia 23 marca 1989 r., było prawidłowo zwołane i w posiedzeniu tym uczestniczył tylko jeden jego członek (prezes Bolesław Ł., bo drugi – Józef N. – pozbawiony był przymiotu członka, wymienionym wyrokiem sądu), to uchwały podjęte na tym posiedzeniu zapadły głosami „wszystkich” obecnych. Istnieją podstawy do przyjęcia, że zwołanie zgromadzenia wspólników jest sprawą nie przekraczającą zwykłych czynności spółki w rozumieniu art. 201 § l i 3 k.h. i w związku z tym każdy członek zarządu (a więc i prezes Ł.) miał prawo zwołać zgromadzenie wspólników.).

Sposobem sfinansowania umorzenia udziałów własnych może być obniżenie kapitału zakładowego lub też źródłem umorzenia udziałów może być czysty zysk z danego roku oraz zyski z lat ubiegłych. Na podstawie przegłosowanej uchwały zgromadzenia wspólników zezwalającej zarządowi na przeprowadzenie nabycia udziałów własnych celem ich umorzenia, zarząd zawiera z udziałowcem umowę sprzedaży udziałów (forma pisemna z podpisami notarialnie poświadczonymi). Po nabyciu udziałów własnych musi odbyć się następne zgromadzenie wspólników, na którym dochodzi do podjęcia uchwały o obniżeniu kapitału zakładowego (jeśli umorzenie ma być dokonane właśnie w ten sposób) lub też umorzeniu udziałów z czystego zysku (zysków lat poprzednich). Pozostaje jedynie zarejestrowanie dokonanych zmian własnościowych w spółce w Krajowym Rejestrze Sądowym.

 

Foto dzięki uprzejmości Stoonn / freedigitalphotos.net

Cena za udziały: niewypłacony zysk z lat ubiegłych a wyjście wspólnika ze spółki z o.o.

Cena za udziały: niewypłacony zysk z lat ubiegłych a wyjście wspólnika ze spółki z o.o.

Zgodnie z przepisami kodeksu spółek handlowych podstawowym prawem wspólnika spółki z o.o. jest prawo do udziału w zysku. Zwyczajne zgromadzenie wspólników może zdecydować o wypłacie wspólnikom zysku spółki z zakończonego roku obrotowego (wypłata dywidendy), ale też może w inny sposób rozporządzić zyskiem, np.: przeznaczyć zysk na wypłaty na rzecz członków zarządu bądź rady nadzorczej (tantiemy), utworzyć fundusz celowy (amortyzacyjny, inwestycyjny) lub też wypłacić osobom trzecim, w celu rozliczenia się z tymi osobami z transakcji gospodarczych. Najczęściej wybieranym sposobem, prócz wypłat dywidendy wspólnikom, jest przekazanie zysku do dalszego wykorzystania w spółce a więc przeniesienie zysku na fundusz rezerwowy.

Taki zgromadzony a niewypłacony wspólnikowi zysk z lat ubiegłych może być znaczącą kwotą. Powstaje więc pytanie, czy wspólnik może żądać wypłaty tego zgromadzonego na funduszu rezerwowym niewypłaconego zysku z lat ubiegłych, w sytuacji gdy zamierza zbyć swoje udziały w spółce z o.o.? A także czy wspólnik, sprzedający udziały w spółce z o.o., może zażądać aby spółka wypłaciła mu nie tylko odpowiadającą procentowemu jego udziałowi w kapitale zakładowym spółki z o.o. wartość niewypłaconego zysku za lata ubiegłe, ale też zysk za rok bieżący? Trzeba wskazać, że wspólnik może te wartości jedynie, pośrednio, uwzględnić w negocjowanej cenie sprzedaży za zbywane udziały w spółce z o.o., natomiast nie może żądać od zgromadzenia wspólników aby podjęło decyzję o wypłacie mu niewypłaconych zysków z lat ubiegłych czy zysku za rok bieżący.

W praktyce stosuje się różne metody na ustalenie rynkowej wartości zbywanych udziałów w spółce z o.o.

Jedną z prostszych, szacunkowych metod ustalenia ceny za udziały jest następująca: bierzemy aktualny bilans spółki i sprawdzamy jaki jest kapitał własny spółki (suma kapitału zakładowego oraz innych istniejących w spółce kapitałów: zapasowego, rezerwowego, itp.). Kapitał własny spółki dzielimy na ilość wszystkich udziałów w spółce i mnożymy przez ilość udziałów posiadanych przez wspólnika zamierzającego zbyć udziały. Oczywiście taka przybliżona wartość nie będzie uwzględniała szeregu istotnych okoliczności, takich jak rynkowa (a nie bilansowa) wartość aktywów netto tej spółki, możliwości jej dalszego rozwoju, konkurencja na rynku, na którym działa ta spółka, itp. Tak więc zawsze warto zastanowić się nad zleceniem wyceny udziałów przez profesjonalnego rzeczoznawcę.

 

Foto dzięki uprzejmości jesadaphorn / freedigitalphotos.net

Rada nadzorcza

Rada nadzorcza

Jak wskazywałem w innym wpisie pt. Czy wspólnik spółki z o.o. może kontrolować jej księgi rachunkowe? wspólnik spółki z o.o. ma szerokie i bezpośrednie uprawnienia kontrolne wobec swojej spółki: ma prawo przeglądać dokumentację spółki, kontrolować jej księgi rachunkowe, sporządzać bilans dla własnego użytku oraz żądać wyjaśnień od zarządu (art. 212 par. 1 k.s.h.). W większych podmiotach jednakże prawo wspólnika do kontroli spółki może być przekazane specjalnemu organowi tej spółki – radzie nadzorczej.

Wspólnicy spółki z o.o., za pośrednictwem ustanowionej na zgromadzeniu wspólników rady nadzorczej mogą wykonywać tzw. pośrednie prawo kontroli spółki.

Obowiązkiem rady nadzorczej jest bieżąca kontrola (nadzór) nad prowadzeniem spraw spółki. Zadaniem członków rady nadzorczej jest nadzorowanie działań zarządu i niezwłoczne eliminowanie zauważonych błędów lub też przeciwdziałanie ich powstawaniu. Z tym obowiązkiem stałego nadzoru nad poczynaniami zarządu spółki z o.o. wiąże się też odpowiedzialność członków rady nadzorczej za brak staranności w podejmowaniu czynności nadzoru.

Warto zaznaczyć, że zadaniem rady nadzorczej jest nadzór nad działalnością spółki; natomiast rada nadzorcza nie ma prawa wydawania zarządowi wiążących poleceń jak mają być prowadzone konkretne sprawy (art. 219 par. 2 k.s.h.). Podobnie, członkowie rady nadzorczej nie mogą wydawać wiążących poleceń pracownikom spółki (kierownikom, itp.). Szczególnym obowiązkiem rady nadzorczej jest ocenianie sprawozdań zarządu, opiniowanie wniosków zarządu co do podziału zysku lub pokrycia straty oraz przedstawianie zgromadzeniu wspólników corocznego sprawozdania rady nadzorczej. Umowa spółki może rozszerzyć uprawnienia rady nadzorczej przykładowo o: wprowadzenie konieczności uzyskania zgody rady nadzorczej przez zarząd na dokonanie określonych czynności, uprawnienie zawieszania z ważnych powodów członków zarządu, możliwość powoływania i odwoływania członków zarządu.

Rada nadzorcza obligatoryjnie reprezentuje spółkę w umowach lub sporach z członkiem zarządu (art. 210 par. 1 k.s.h.).

W spółce z o.o. rada nadzorcza musi być ustanowiona, gdy wspólników spółki jest więcej niż 25 oraz gdy kapitał zakładowy spółki jest wyższy niż 500.000 zł. Jeśli jest już ustanowiona rada nadzorcza to w sytuacji, gdy jeden lub oba wyżej wskazane warunki przestaną być przez spółkę spełniane (np.: gdy, zmniejszy się poniżej 25 liczba wspólników), nie oznacza, że rada nadzorcza ma być zlikwidowana.

Także przepisy szczególne mogą prowadzać obowiązek ustanowienia rady nadzorczej w spółce z o.o. Przykładem mogą być przepisy ustawy o gospodarce komunalnej wprowadzającej obowiązek powołania rady nadzorczej w spółkach z udziałem jednostek samorządu terytorialnego.

Jeśli istnieje w spółce z o.o. rada nadzorcza, to wspólnik ma wciąż bezpośrednie prawo wykonywania kontroli (przeglądanie ksiąg, żądanie wyjaśnień). Zgromadzenie wspólników może jednak, jednogłośnie postanowić, że w związku z powołaniem rady nadzorczej umowa spółki wyraźnie wyłączy lub ograniczy prawo wspólnika do wykonywania bezpośredniej kontroli.

 

Foto dzięki uprzejmości nipitphand / freedigitalphotos.net