Reprezentacja jednoosobowa do określonej kwoty w umowie spółki z o.o.

 

Większe spółki z o.o., aby wyeliminować paraliż decyzyjny i inercję dużego podmiotu gospodarczego, decydują się na wprowadzenie przedmiotowo mieszanej reprezentacji spółki, np.: reprezentacja jednoosobowa jest możliwa do określonej kwoty w umowie spółki z o.o., natomiast powyżej tej kwoty spółkę z o.o. musi reprezentować łącznie dwóch członków zarządu.

Oczywiście, możliwe są też bardziej skomplikowane zasady reprezentacji spółki z o.o. – przykładem może być znany każdemu Atlas sp. z o.o., który ma następujący sposób reprezentacji tej spółki z o.o.:

reprezentacja Atlas

W praktyce sądów rejestrowych można się spotkać z orzeczeniami referendarzy sądowych, którzy odmawiają zarejestrowania spółki z o.o., która w swej umowie przewiduje ustalenie zasad reprezentacji spółki w sprawach powyżej określonej wartości. W uzasadnieniu odmowy rejestracji referendarze, moim zdaniem błędnie powołują się na brzmienie art. 204 k.s.h., który stanowi, iż: „prawo członka zarządu do prowadzenia spraw spółki i jej reprezentowania dotyczy wszystkich czynności sądowych i pozasądowych spółki.”. Jednakże spojrzenie na przepis zawarty w art. 204 k.s.h. poprzez normę zawartą w art. 205 § 1 zdanie pierwsze k.s.h. („jeżeli zarząd jest wieloosobowy, sposób reprezentowania określa umowa spółki.”) wskaże nam prawidłową odpowiedź, iż w przypadku zarządu wieloosobowego możliwych jest więcej technik reprezentacji spółki niż tylko dwie możliwości: samodzielnie każdy członek zarządu albo dwóch członków zarządu łącznie.

Jeśli już zgodzimy się z twierdzeniem, iż umowa spółki z o.o. może przewidywać kwotowe lub rodzajowe ustalenie zasad reprezentacji spółki z o.o. to pozostaje poszukać odpowiedzi na pytanie jakie są skutki prawne naruszenia tych zasad (przykładowo: Atlas sp. z o.o. jest reprezentowany przez jednego członka zarządu przy podpisaniu umowy sprzedaży, w której cena została określona na 3.500.000 zł). Czy zawarcie transakcji spółkę z naruszeniem technik reprezentacji spółki oznaczać będzie, iż taka czynność prawna jest nieważna?

Odpowiedź znajdziemy w art. 39 § 1 k.c. Przepis ten stanowi, że „kto jako organ osoby prawnej zawarł umowę w jej imieniu nie będąc jej organem albo przekraczając zakres umocowania takiego organu, obowiązany jest do zwrotu tego, co otrzymał od drugiej strony w wykonaniu umowy, oraz do naprawienia szkody, którą druga strona poniosła przez to, że zawarła umowę nie wiedząc o braku umocowania.”. Redakcja tego przepisu nie pozostawia wątpliwości interpretacyjnych – umowa zawarta przez osobę prawną z przekroczeniem zasad reprezentacji jest prawnie bezwzględnie nieważna. Potwierdzają to wyroki Sądu Najwyższego: wyrok z dnia 12 grudnia 1996 r., I CKN 22/96 oraz wyrok z dnia 8 października 2009 r., II CSK 180/09.

Tak interpretacja, wskazująca na to, iż umowa zawarta z przekroczeniem zasad reprezentacji będzie nieważną potwierdza też brzmienie art. 10 ust. 3 Dyrektywy 2009/101/WE, który stanowi, że „jeśli prawo krajowe przewiduje, że prawo reprezentowania spółki może zostać przyznane na zasadzie odstępstwa od przepisów prawa regulujących te kwestie, na podstawie przepisów statutowych, jednej osobie lub kilku osobom działającym łącznie, to prawo krajowe może przewidzieć możliwość powoływania się na wiążący charakter przepisów statutowych wobec osób trzecich, pod warunkiem, że dotyczą one ogólnej kompetencji do reprezentacji„.

Dlatego też, przy umowach zawieranych ze spółkami z o.o. warto przed podpisaniem umowy sprawdzić w Krajowym Rejestrze Sądowym, czy członek zarządu reprezentujący spółkę z o.o. może działać w imieniu spółki samodzielnie, czy też wymagany jest inny sposób reprezentacji spółki (dwuosobowa łączna, wszyscy członkowie zarządu, itp.).

 

Foto dzięki uprzejmości Gregory Szarkiewicz /freedigitalphotos.net

Dodaj komentarz