Czy wspólnik odpowiada finansowo za spółkę z o.o.?

wspólnik odpowiada finansowo za spółkę z o.o.

Podstawową zasadą spółki z ograniczoną odpowiedzialnością jest to, że wspólnik (udziałowiec) spółki z o.o. nie odpowiada finansowo za zobowiązania tej spółki (art. 151 § 4 k.s.h.). Spółka z o.o. ma przecież odrębną osobowość prawną, jest wyposażona na początku swojego istnienia w kapitał zakładowy, którego celem jest umożliwienie prowadzenia działalności przez spółkę.

Czy jednak faktycznie nie zdarzają się takie sytuacje, że wspólnik odpowiada finansowo za spółkę z o.o.? Na powyższe pytanie należy odpowiedzieć twierdząco – są sytuacje wyjątkowe, w których wspólnik odpowiada finansowo za spółkę z o.o.

Wyjątkowo istotnym momentem dla wspólnika spółki z o.o. jest okres od zawiązania się spółki z o.o. (zawarcie umowy spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w formie notarialnej w kancelarii notarialnej) aż do wydania postanowienia sądu gospodarczego o rejestracji spółki z o.o. w Krajowym Rejestrze Sądowym.

W tym to okresie istnieje spółka z ograniczoną odpowiedzialnością w organizacji. W tym też czasie wspólnik może odpowiadać, solidarnie ze spółką oraz osobami działającymi w imieniu spółki (członkowie zarządu, pełnomocnik powołany jednomyślną uchwałą wspólników), za jej zobowiązania (art. 13 k.s.h.). Oczywiście odpowiedzialność wspólnika nie jest nieograniczona; ograniczeniem odpowiedzialności udziałowca będzie wartość zdeklarowanych wkładów na kapitał zakładowy spółki. Jeśli wspólnik wniesie do spółki z o.o. w organizacji zadeklarowane wkłady na kapitał zakładowy to odpowiada on majątkowo wyłącznie do tej wysokości (może po prostu nie odzyskać wniesionego wkładu z powrotem). Na marginesie dodam, że osoby działające w imieniu spółki z o.o. w organizacji – członkowie zarządu lub pełnomocnik powołany jednomyślną uchwałą wspólników – będą odpowiadać solidarnie za zobowiązania zaciągnięte w imieniu spółki z o.o. do czasu zatwierdzenia ich czynności przez zgromadzenie wspólników (art. 161 § 3 k.s.h.). Podobnej odpowiedzialności będzie podlegać wspólnik spółki z o.o. z tytułu zaległości publicznoprawnych spółki (podatków, opłat, itp.), gdy: (i) spółka w organizacji nie ma zarządu i nie został powołany jednomyślną uchwałą wspólników pełnomocnik, (ii) nie jest możliwe lub jest utrudnione przeprowadzenie egzekucji z majątku spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w organizacji oraz (iii) wspólnik nie wykazał istnienia przesłanek wyłączających jego odpowiedzialność subsydiarną za zaległości podatkowe spółki w organizacji (art. 116 Ordynacji podatkowej).

Wspólnik może też odpowiadać wobec spółki z o.o. za szkodę jaką jej wyrządził przy jej tworzeniu (art. 292 k.s.h.). W literaturze podaje się przykłady takiej odpowiedzialności: wypłaty z kapitału zakładowego w zamian za usługi świadczone podczas zawiązywania spółki (sprzeczne z art. 158 § 2 k.s.h.), niewłaściwe sformułowanie umowy spółki, które uniemożliwiło jej zarejestrowanie, czy też nieusunięcie braków, które spowodowało rozwiązanie spółki (na podstawie art. 21 k.s.h.).

Aby jednak wspólnik podlegał odpowiedzialności odszkodowawczej spółka z o.o. musi udowodnić, że poniosła szkodę w związku z bezprawnym i zawinionym działaniem wspólnika oraz że istnieje związek przyczynowo – skutkowy pomiędzy szkodą spółki a działaniem wspólnika.

Po zarejestrowaniu spółki z o.o. wspólnik może odpowiadać wobec spółki za szkody jej wyrządzone, przykładowo, w związku z wniesieniem wkładu niepieniężnego (aportu).

Po pierwsze, wspólnik który znacznie zawyżył wartość wnoszonego aportu odpowiada wobec spółki za uzupełnienie różnicy pomiędzy podaną zawyżoną wartością wkładu niepieniężnego a jego wartością zbywczą (art. 175 h.s.h.). Wskazywałem na tę odpowiedzialność we wpisie – Jak wnieść wkład niepieniężny do spółki z o.o.? Po drugie należy też wskazać, że wspólnik będzie odpowiadał za wadliwy wkład niepieniężny („odpowiedzialność wyrównawcza wspólnika”). I w tym przypadku spółka z o.o. będzie uprawiona do wyegzekwowania od wspólnika rekompensaty za wady fizyczne bądź prawne wniesionego aportu. Wspólnik może zostać zobowiązany do wyrównania spółce z o.o. różnicy między wartością przyjętą w umowie albo statucie spółki a zbywczą wartością wkładu (art. 14 § 2 k.s.h.). Wspólnik może też podlegać innym obowiązkom w sytuacji wniesienia wadliwego aportu (np.: określenie zasad odpowiedzialności odszkodowawczej, kar umownych, umorzenia udziałów).

 

foto dzięki uprzejmości imagerymajestic / freedigitalphotos.net

Niechciany wspólnik w spółce z o.o.

niechciany wspólnik

Podstawowym zabezpieczeniem się przed niechcianym wspólnikiem w spółce z o.o. jest dokonanie odpowiedniego doboru osób, z którymi zamierzamy zawrzeć spółkę z o.o. Z różnych przyczyn nie zawsze się to udaje. Zacząć więc trzeba od tego, że ogólnie mówiąc w praktyce mamy do czynienia z dwiema sytuacjami – chcemy się zabezpieczyć przed nabyciem udziałów przez osobę niepożądaną albo też chcemy się pozbyć niechcianego wspólnika.

 

Jak zabezpieczyć się przed nabyciem udziałów przez osobę niepożądaną

W samej umowie spółki z o.o. można wprowadzić zapisy, które ograniczą możliwość nabywania udziałów przez osoby niepożądane. Dotyczyć to może dwu kategorii osób, (1) spadkobierców po zmarłym wspólniku oraz (2) niepożądanych potencjalnych nabywców udziałów.

Ograniczenia nabycia udziałów przez spadkobierców po zmarłym wspólniku zostały przeze mnie szczegółowo opisane we wpisie pt. „Śmierć wspólnika w spółce z o.o.”.

Teraz omówię prawne możliwości ograniczenia wstąpienia do spółki udziałowców, którzy z różnych względów są niepożądani dla pozostałych wspólników. W szczególności chodzi o sytuacje, gdy jeden ze wspólników może być na tyle nielojalny, że istnieje ryzyko, iż mógłby sprzedać posiadane udziały firmie konkurencyjnej, umożliwiając jej dostęp do tajemnic przedsiębiorstwa.

Na początek zajrzyjmy do przepisów kodeksu spółek handlowych:

Art. 182. § 1. Zbycie udziału, jego części lub ułamkowej części udziału oraz zastawienie udziału umowa spółki może uzależnić od zgody spółki albo w inny sposób ograniczyć.

Jak widać pierwszą możliwością jest ograniczenie zbywania udziałów w ten sposób, że do rozporządzenia udziałami przez wspólnika wymagane jest uzyskanie uprzedniej zgody spółki (np.: w formie uchwały zarządu, rady nadzorczej lub też w uchwale zgromadzenia wspólników). A co ma zrobić wspólnik, który zamierzał sprzedać udziały, lecz nie uzyskał zgody odpowiedniego organu spółki na tę transakcję?

W przypadku, gdy odmówiono zgody na sprzedaż udziałów, sąd rejestrowy może pozwolić na zbycie udziałów, jeżeli istnieją ku temu ważne powody. Niezależnie od tego, iż sąd może finalnie zezwolić na zbycie udziałów, spółka ma prawo w terminie wskazanym przez sąd wskazać własnego nabywcę w miejsce proponowanego przez wspólnika, który zamierza sprzedać udziały. Sąd też może wskazać cenę sprzedaży udziałów oraz wyznaczyć termin na zapłatę ceny po zasięgnięciu, w miarę konieczności, opinii biegłego. Dopiero, gdy wskazany przez spółkę nabywca nie uiści ceny sprzedaży w zakreślonym przez sąd terminie, wspólnik będzie mógł swobodnie rozporządzić swoimi udziałami  (chyba, że nie przyjął oferowanej ceny sprzedaży).

Powyżej cytowany przepis art. 182 k.s.h. wskazuje też, iż umowa spółki z o.o. może „w inny sposób ograniczyć” możliwość zbycia udziałów. W praktyce inne możliwości ograniczenia rozporządzania udziałami dotyczą wprowadzenia do umowy spółki z o.o. zapisów wskazujących na posiadanie odpowiednich kwalifikacji potencjalnych nabywców (np.: posiadania wyższego technicznego wykształcenia), przyznania prawa pierwszeństwa do nabycia udziałów innemu wspólnikowi tej spółki lub też czasowego (np.: na dwa lata od założenia spółki z o.o.) wyłączenia zbywania udziałów. Niemniej jednak ograniczenia nie mogą faktycznie oznaczać zakazu zbywania udziałów, gdyż taki zapis byłby nieskuteczny.

Jeżeli umowa spółki z o.o. zawiera ograniczenie odnośnie zbycia udziałów, lecz wspólnik bez uzyskania tej zgody sprzedaje udziały to taka umowa sprzedaży udziałów będzie nieskuteczna. W wyroku z 7 września 1993 r. (II CRN 60/93) Sąd Najwyższy wskazał, że: „umowa zbycia udziałów zawarta bez zezwolenia spółki z o.o. (do udzielenia którego właściwe jest zgromadzenie wspólników) stanowi czynność bezskuteczną, i to zarówno wobec spółki, jak i w stosunkach między stronami. Umowa taka może się stać skuteczna dopiero wtedy, gdy stosowne zezwolenie zostanie wyraźnie udzielone”.

Jak pozbyć się niechcianego wspólnika?

Najmniej kosztowną metodą rozstanie się z niechcianym wspólnikiem jest zawarcie z nim porozumienia, w którym niechciany wspólnik zbywa udziały na rzecz pozostałych wspólników. Nie zawsze ta metoda da się zastosować w praktyce. Często nie dochodzi do porozumienia pomiędzy wspólnikami i pozostaje przeprowadzenie postępowania sądowego o wyłączenie wspólnika ze spółki. O szczegółach sądowego wyłączenia niechcianego udziałowca ze spółki z o.o. opisałem we wpisie pt. „Wyłączenie wspólnika spółki z o.o.”.

 

 

foto dzięki uprzejmości watcharakun/ freedigitalphotos.net

Czy skazany może założyć spółkę z o.o.?

skazany zakłada spółkę z o.o.

Wydaje się na pierwszy rzut oka, że odpowiedź na pytanie – czy skazany może założyć spółkę z o.o. powinna być przecząca. Ale jaka naprawdę jest odpowiedź na to pytanie?

Przepisy kodeksu spółek handlowych (art. 18 k.s.h.) uniemożliwiają osobom skazanym za określone, szczegółowo wymienione przestępstwa, zasiadanie w zarządzie lub radzie nadzorczej spółek z o.o. (oraz spółek akcyjnych). Nie ma przy tym znaczenia, czy wyrok jest w zawieszeniu, czy też nie. Natomiast ma znaczenie czy skazanie nastąpiło w wyroku polskiego sądu karnego czy też sądu karnego innego państwa. Zgodnie z komentarzami, istotne jest wyłącznie skazanie przez polski sąd karny.

Zakaz pełnienia funkcji członka zarządu albo członka rady nadzorczej dotyczy przestępstw określonych w kodeksie karnym: przeciwko ochronie informacji (art. 265-296 k.k.), przeciwko wiarygodności dokumentów (art. 270-277 k.k.), przeciwko mieniu (art. 278-295 k.k.), przeciwko obrotowi gospodarczemu (art. 296-309 k.k.), przeciwko obrotowi pieniędzmi i papierami wartościowymi (art. 310-316 k.k.), a także przestępstw określonych w kodeksie spółek handlowych: dokonanych przez ogłoszenie danych nieprawdziwych albo przedstawienie takich danych organom spółki, władzom państwowym lub rewidentom (art. 587 k.s.h.), dokonanych przez wystawienie fałszywych zaświadczeń o złożeniu akcji uprawniającej do głosowania czy użyczanie innemu akcji nieuprawniającej go do głosowania (art. 590 k.s.h.), dokonanych przy głosowaniu na walnym zgromadzeniu lub wykonywaniu praw mniejszości (art. 591 k.s.h.). Przy rejestracji spółki z o.o. warto dołączyć do dokumentów oświadczenie członków zarządu o tym, że nie zostali skazani za wyżej wymienione przestępstwa – oświadczenie członka zarządu.

Przepisy kodeksu spółek handlowych nie regulują jednak sytuacji, gdy skazany chce założyć spółkę z o.o. i zostać wyłącznie udziałowcem tej spółki. Należy więc uznać, że prawomocne skazanie nie jest negatywną przesłanką do posiadania udziałów (akcji) w spółkach kapitałowych lub do zakładania nowych spółek. Na marginesie można wskazać, że sąd karny może zakazać skazanemu prowadzenia konkretnego rodzaju działalności gospodarczej, jeżeli działalność taka zagrażałaby „istotnym dobrom chronionym prawem” (art. 39 pkt. 2 k.k. w zw.  z art. 41 § 2 k.k.). Taki zakaz może zostać orzeczony na maksymalnie 15 lat, a w pewnych sytuacjach nawet dożywotnio. Jednakże ten zakaz nie może dotyczyć obejmowania lub nabywania udziałów w spółkach z o.o. Na koniec należy przywołać stanowisko Sądu Najwyższego: „Zakaz wskazany w art. 41 § 2 k.k. nie może oznaczać całkowitego wyłączenia aktywności gospodarczej osoby, wobec której jest on orzekany.” (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 21 lipca 2011 r., sygn. akt III KK 169/11).

foto dzięki uprzejmości Grant Cochrane / freedigitalphotos.net

Śmierć wspólnika w spółce z o.o.

śmierć wspólnika

Kwestia precyzyjnego ustalenia, co się będzie działo po śmierci wspólnika z zasady nie jest regulowana przez udziałowców w umowie spółki z o.o.. Jednakże śmierć wspólnika może doprowadzić do paraliżu decyzyjnego w spółce – właśnie ze względu na brak ustalonych zasad w umowie spółki z o.o. co należy zrobić w takiej sytuacji.

W przypadku, gdy w umowie spółki nie zawarto postanowień w przedmiocie ograniczenia lub wyłączenia wstąpienia do spółki spadkobierców na miejsce zmarłego wspólnika wówczas prawa, jakie posiadał zmarły wspólnik z tytułu posiadanych udziałów w spółce przechodzą na jego spadkobierców. Dziedziczenie następuje z chwilą śmierci wspólnika i z tą chwilą spadkobiercy wstępują z mocy prawa w jego prawa i obowiązki, stając się jednocześnie właścicielami udziałów, przy czym uprawnienia związane z tymi udziałami spadkobiercy mogą wykonywać dopiero po przedstawieniu spółce postanowienia sądu o stwierdzeniu nabycia spadku lub notarialnego aktu poświadczenia dziedziczenia przygotowanego przez notariusza.

W sytuacji, gdy zmarły wspólnik pozostawił po sobie kilku spadkobierców wówczas muszą oni wskazać wspólnego przedstawiciela (osobę fizyczną), przez którego będą wykonywać swoje prawa w spółce (do momentu dokonania działu spadku), przy czym ustanowienie wspólnego przedstawiciela powinno nastąpić na piśmie pod rygorem nieważności. Jeżeli spadkobiercy tego nie uczynią to ich prawa wynikające z udziału pozostają w „zawieszeniu” do momentu wskazania wspólnego przedstawiciela, co oznacza, iż nie mogą oni wykonywać prawa głosu, zaskarżać uchwał podjętych przez organy spółki, wykonywać czynności kontrolnych, zaś dywidenda jest wypłacana do depozytu sądowego (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 stycznia 2007 roku, sygn.  akt III CSK 238/07, publ. LEX 445167). Co więcej, do momentu wskazania wspólnego przedstawiciela, oświadczenia spółki mogą być dokonywane wobec którekolwiek ze spadkobierców, tzn. że spółka nie będzie musiała zawiadamiać wszystkich spadkobierców np. o terminie dopłat. Warto również zauważyć, iż w przypadku, gdy spadkobiercy nie mogą dojść do porozumienia w sprawie wspólnego przedstawiciela to mogą na podstawie art. 199 k.c. wystąpić z żądaniem rozstrzygnięcia tej kwestii przez sąd.

Natomiast zgodnie z art. 183 § 1 k.s.h. umowa spółki może ograniczyć lub wyłączyć wstąpienie do spółki spadkobierców na miejsce zmarłego wspólnika. Jednakże w takim przypadku umowa spółki powinna określać warunki spłaty spadkobierców niewstępujących do spółki, pod rygorem bezskuteczności takiego ograniczenia lub wyłączenia.  Ograniczenie wstąpienia do spółki spadkobierców na miejsce zmarłego wspólnika może zostać oparte na różnych kryteriach. Przykładowo, takie ograniczenie może dotyczyć osób nieprowadzących działalności gospodarczej, osób niemających określonych kwalifikacji zawodowych lub osób będących wspólnikami lub akcjonariuszami spółki konkurencyjnej. Natomiast wyłączenie może dotyczyć tylko wszystkich spadkobierców, gdyż wyłączenie jedynie niektórych z nich w rzeczywistości będzie nie wyłączeniem, a ograniczeniem. Przykładowym zapisem w umowie spółki może być:

Spadkobiercy Wspólnika nie mają prawa wstąpienia do Spółki na miejsce zmarłego Wspólnika. Zarząd powiadamia spadkobierców zmarłego Wspólnika o zamiarze umorzenia jego udziałów w ciągu 14 dni od dnia uzyskania informacji o zaistnieniu przyczyny umorzenia. Zawiadomienie powinno być dokonane listem poleconym z potwierdzeniem odbioru i faksem w celu informacyjnym.

Umorzenie automatyczne następuje za wynagrodzeniem, które stanowi księgowa wartość umorzonych udziałów. Wartość tę wypłaca się jednemu ze spadkobierców zmarłego wspólnika wybranemu przez spadkobierców, po przedstawieniu przez niego prawomocnego postanowienia o stwierdzeniu nabycia spadku po zmarłym Wspólniku. Jeżeli jednak z postanowienia o stwierdzeniu nabycia spadku wynika, że zmarły Wspólnik przeznaczył udziały w Spółce określonej osobie, lub określonym osobom, wartość umorzonych udziałów wypłaca się tylko tej osobie lub tylko tym osobom.

Warto również zauważyć, iż w sytuacji, gdy zmarły wspólnik posiadał więcej niż jeden udział to umowa spółki może wyłączyć lub w określony sposób ograniczyć podział udziałów pomiędzy spadkobierców, przy czym o tym, który ze spadkobierców obejmie udziały w spółce zdecyduje sąd orzekający w sprawie o dział spadku po zmarłych wspólniku.  Natomiast jeżeli według umowy spółki zmarły wspólnik mógł mieć tylko jeden udział, zaś umowa spółki nie wyłącza lub ogranicza w określony sposób podziału tego udziału to udział ten może zostać podzielony pomiędzy spadkobierców, przy czym na skutek tego podziału nie mogą powstać udziały o mniejszej wartości niż 50 złotych.

Dywidenda dla spadkobierców zmarłego wspólnika? 

Kolejną kwestią, godną poruszenia jest prawo spadkobierców wspólnika do wypłaty dywidendy w sytuacji, gdy wspólnik – spadkodawca zmarł po zamknięciu roku obrotowego. Z uwagi na to, iż dywidenda jest prawem majątkowym, związanym z udziałami wspólnika – spadkodawcy to prawo do wypłaty dywidendy będzie podlegało dziedziczeniu, niezależnie od tego czy spadkobiercy wspólnika wstępują w prawa wspólnika z tytułu posiadanych przez niego udziałów w spółce czy też na mocy postanowień umowy zostali oni wyłączeni od wstąpienia do spółki w miejsce zmarłego wspólnika. Zatem jeżeli uchwała o podziale zysków została podjęta w momencie, w którym istniały udziały zmarłego wspólnika, prawo do dywidendy nabywają także jego spadkobiercy. Oczywiście by móc zrealizować powyższe prawo, tj. otrzymać dywidendę, spadkobierca zmarłego wspólnika musi udowodnić swoje prawa do spadku. Co do zasady jedynym, niepodważalnym dowodem posiadania przez daną osobę statusu spadkobiercy jest postanowienie sądu o nabyciu spadku lub poświadczony notarialnie akt dziedziczenia.

Warto zaznaczyć, iż w sytuacji, gdy wspólnicy podjęli uchwałę o wypłacie dywidendy, a spadkobiercy zmarłego wspólnika nie wskazali wspólnego przedstawiciela to spółka nie może dokonać wypłaty zysku do rąk jednego ze spadkobierców. W takim przypadku dywidenda powinna zostać złożona do depozytu sądowego. W tym miejscu wskazać należy, iż brak wskazania wspólnego przedstawiciela powoduje sytuację, w której prawa z udziału pozostają w zawieszeniu i nie mogą być wykonywane. Współuprawniony nie może zatem wykonywać prawa głosu, zaskarżać uchwał podjętych przez organy statutowe  spółki, wykonywać czynności kontrolnych, zaś dywidenda wypłacana jest do depozytu sądowego itp. (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 stycznia 2007 roku, sygn. akt III CSK 238/07, publ. LEX). Natomiast w sytuacji, gdy spadkobiercy wskażą spółce swojego przedstawiciela, spółka będzie zobowiązana dokonać wypłaty należnej spadkobiercom dywidendy wybranemu przez spadkobierców przedstawicielowi. Warto zaznaczyć, iż nic nie stoi na przeszkodzie, by spadkobiercy wybierając swojego przedstawiciela ustalili pomiędzy sobą sposób rozliczenia dywidendy lub upoważnili swojego przedstawiciela do realizacji prawa do dywidendy poprzez wskazanie spółce rachunku bankowego każdego ze spadkobierców z wnioskiem o wypłacenie kwoty w wysokości proporcjonalnej do wielkości udziałów spadkobierców.

foto dzięki uprzejmości Apple’s Eyes Studio / freedigitalphotos.net

Zawarcie umowy spółki z o.o.

akt notarialny

Zasadniczo umowa spółki z o.o. jest zawierana w formie aktu notarialnego. Zawarcie umowy spółki z o.o. następuje u notariusza, który w obecności wszystkich wspólników spółki z o.o. odczytuje treść umowy spółki. Po odczytaniu umowy spółki z o.o. wszyscy udziałowcy nowozakładanej spółki  podpisują się pod umową. Spółkę z o.o. może założyć jedna lub więcej osób fizycznych lub prawnych bądź też jednostek organizacyjnych bez osobowości prawnej (np. spółka jawna, partnerska). Założycielem jednoosobowej spółki z o.o. nie może być inna jednoosobowa spółka z o.o.

Możliwe jest też obecnie zawarcie umowy spółki z o.o. bez obecności notariusza – dotyczy to wyłącznie spółek zawieranych przy wykorzystaniu wzorca umowy, udostępnianego w systemie teleinformatycznym (tzw. S24). Jest to jedyny wyjątek od konieczności zawarcia umowy spółki z o.o. w formie aktu notarialnego.

Należy pamiętać, że umowy spółki z o.o. nie można zawrzeć w formie ustnej, pisemnej albo za pomocą poczty elektronicznej. Zawarcie umowy spółki z o.o. możliwe jest albo w formie aktu notarialnego (art. 157 § 2 k.s.h.) albo też przy wykorzystaniu wzorca umowy spółki z o.o., udostępnianego w systemie teleinformatycznym (art. 1571 k.s.h.). Umowa zawarta w innej formie jest prawnie nieważna.

Spółka z o.o. może zostać założona przez jedną osobę fizyczną lub prawną. W takim przypadku będzie to jednostronne oświadczenie o założeniu spółki z o.o. (tzw. akt założycielski). Akt założycielski spółki z o.o. to po prostu umowa spółki, tyle że zawarta przez udziałowca posiadającego 100% udziałów (art. 4 § 2 k.s.h.). Akt założycielski musi być sporządzony w formie aktu notarialnego albo przy wykorzystaniu wzorca umowy spółki z o.o. z systemu teleinformatycznego. Treść aktu założycielskiego niczym nie różni się od umowy spółki z o.o. prócz tego, że udziały w kapitale zakładowym obejmuje jedna osoba i to ona wnosi z tego tytułu wkłady. W tym samym akcie jedyny wspólnik może również zadecydować o obsadzie zarządu spółki (lub rady nadzorczej, która następnie wybierze zarząd).

Na marginesie warto wspomnieć, że osobę fizyczną, będącą jedynym wspólnikiem spółki z o.o., uznaje się za osobę prowadzącą pozarolniczą działalność w rozumieniu przepisów ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych i zdrowotnych. Taki wspólnik podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu społecznemu i zdrowotnemu. Wspólnik jednoosobowej spółki z o.o. jest  zobowiązany samodzielnie do opłacania składek na własne ubezpieczenia społeczne i zdrowotne.

Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością w organizacji, tj. po zawarciu w formie notarialnej umowy spółki a przed rejestracją w sądzie rejestrowym, może we własnym imieniu nabywać prawa, w tym własność nieruchomości, ruchomości i inne prawa rzeczowe, zaciągać zobowiązania, pozywać i być pozywana. Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością może być utworzona przez jedną albo więcej osób w każdym celu prawnie dopuszczalnym, chyba że ustawa stanowi inaczej. Jednakże, spółka z ograniczoną odpowiedzialnością nie może być zawiązana wyłącznie przez inną jednoosobową spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością. Nie może też utworzyć spółki z o.o. spółka cywilna, albowiem nie posiada ona zdolności prawnej.

foto dzięki uprzejmości stockimages / freedigitalphotos.net

Wyłączenie wspólnika spółki z o.o.

wyłączenie wspólnika

W sytuacji, gdy wspólnik nie zgadza się na dobrowolne wystąpienie ze spółki, zaś jego dalsze pozostawanie w spółce jest niecelowe lub niewskazane, wówczas pozostałym wspólnikom (posiadającym łącznie udziały stanowiące więcej niż połowę kapitału zakładowego) pozostaje wyłączenie wspólnika ze spółki. W składanym pozwie wspólnicy muszą wykazać, jakie to ważne przyczyny dotyczące danego wspólnika uzasadniają żądanie wyłączenia wspólnika.

Kodeks spółek handlowych nie definiuje pojęcia „ważne przyczyny”. Zarówno w doktrynie, jak i orzecznictwie za ważne przyczyny, uzasadniające wyłączenie wspólnika ze spółki zostały uznane takie okoliczności, jak działanie na szkodę spółki, niewykonywanie przez wspólnika uchwał, podejmowanie działań konkurencyjnych (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 29 listopada 2007 roku, sygn. akt I ACa 925/07), nadużywanie prawa indywidualnej kontroli, naruszenie zasad lojalności wobec spółki, brak współdziałania przy podejmowaniu uchwał, niemożność bezkonfliktowego współdziałania ze wspólnikiem, będąca następstwem relacji interpersonalnych wewnątrz spółki (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 marca 1997 roku, sygn. akt II CKN 31/97).

Do rozpoznania powództwa o wyłączenie wspólnika, zgodnie z art. 40 k.p.c. właściwy jest sąd, w którego okręgu spółka ma siedzibę. Zgodnie z uchwałą Sądu Najwyższego z dnia 6 czerwca 2007 roku, sygn. akt III CZP 56/07 sprawa o wyłączenie wspólnika ze spółki z ograniczoną odpowiedzialnością jest sprawą o prawa majątkowe, zatem właściwość rzeczowa sądu zależeć będzie od wartości przedmiotu sporu. W przypadku, gdy wartość przedmiotu sporu będzie mniejsza niż 75 000 złotych właściwym do rozpoznania sprawy będzie sąd rejonowy, natomiast jeżeli jest większa niż 75 000 złotych – sąd okręgowy.

Należy pamiętać, że wniesienie powództwa o wyłączenie wspólnika nie oznacza, iż prawa „wyłączanego wspólnika”, wynikające z posiadanych udziałów, zostają automatycznie ograniczone lub zawieszone. Jednakże wspólnicy żądający wyłączenia mogą wystąpić z wnioskiem zabezpieczenia powództwa, poprzez zawieszenie wspólnika w wykonywaniu jego praw udziałowych, przy czym by sąd uwzględnił taki wniosek, gdy istnieją obiektywne, ważne powody (niekoniecznie muszą to być te same powody, na których wspólnicy opierają swoje roszczenie o wyłączenie wspólnika).

Sąd uznając roszczenie o wyłączenie danego wspólnika za uzasadnione wydaje wyrok, wyznaczając w nim termin, w ciągu którego wspólnikowi wyłączonemu ma zostać zapłacona cena przejęcia jego udziałów wraz z odsetkami, liczonymi od dnia doręczenia pozwu.

Ustalenie rzeczywistej wartości przejmowanych udziałów wspólnika wyłączonego ze spółki z ograniczoną odpowiedzialności następuje na podstawie danych bilansów, przy uwzględnieniu wartości zbywczej majątku spółki, zbliżonej do ceny sprzedaży lub ceny rynkowej (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 16 stycznia 2002 roku, sygn. akt IV CKN 610/00). Dla skuteczności wyłączenia wspólnika konieczne jest przejęcie wszystkich udziałów wyłączonego wspólnika przez wspólników spółki lub osoby trzeciej, przy czym przejęcie (nabycie) tych udziałów musi nastąpić w formie pisemnej z podpisem notarialnie poświadczonym. Jednakże dla skutecznego wyłączenia wspólnika nie jest konieczne złożenie oświadczenia o przystąpieniu do spółki, nawet jeżeli nabywcą jest osoba trzecia (por. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 20 listopada 1992 roku, sygn. akt III CZP 142/92).

Brak zapłaty wspólnikowi wyłączonemu ceny przejęcia lub niezłożenie tej kwoty do depozytu sądowego w terminie wskazanym w wyroku powoduje, iż orzeczenie o wyłączeniu wspólnika staje się bezskuteczne, czyli pozwany wspólnik zachowuje swój status wspólnika i wszystkie uprawnienia z tym związane. W takiej sytuacji wspólnikowi bezskutecznie wyłączonemu przysługuje prawo żądania od wspólników, występujących z powództwem naprawienia szkody w pełnym zakresie.

Jednakże w sytuacji, gdy za przejęte udziały zapłacono, zgodnie z prawomocnym wyrokiem sądu w terminie to uznaje się, iż wspólnik jest wyłączony ze spółki od dnia doręczenia mu pozwu, przy czym wszystkie czynności, w których brał on udział w spółce po doręczeniu mu pozwu pozostają ważne. Natomiast świadczenia uzyskane przez takiego wspólnika w czasie trwania procesu podlegają zwrotowi, jako świadczenia spełnione na rzecz osoby niebędącej wspólnikiem.

foto dzięki uprzejmości Sura Nualpradid / freedigitalphotos.net

Spółka z o.o. a spółka komandytowa – opodatkowanie wspólników

opodatkowanie

„Podwójne ekonomiczne” opodatkowanie wspólników spółki z o.o.

Spółka z o.o. jest spółką kapitałową, posiadającą osobowość prawną. Dochody spółki z o.o., jako osoby prawnej, podlegają opodatkowaniu wg stawki 19% CIT.

Niezależnie jednak od opodatkowania dochodu spółki z o.o. podatkiem dochodowym, wypłacana dywidenda z tej spółki będzie z zasady opodatkowana podatkiem dochodowym na poziomie wspólników, także stawką 19% CIT lub PIT.

Trzeba pamiętać, że powyższy obowiązek podatkowy dotyczący wspólników jest modyfikowany w stosunku do udziałowców będących podmiotami zagranicznymi (nie posiadającymi na terytorium Polski miejsca zamieszkania lub siedziby). W takim przypadku należy uwzględnić przepisy ustawy o podatku dochodowym, który w określonych przypadkach zwalnia z podatku wypłacaną dywidendę osobie zagranicznej pochodzącej z UE (art. 22 ust. 4 ustawy o CIT). Także trzeba mieć na uwadze przepisy właściwej umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania, której stroną jest Polska. Zastosowanie stawki podatku wynikającej z właściwej umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania lub niepobranie (niezapłacenie) podatku dochodowego jest jednak możliwe pod warunkiem udokumentowania, dla celów podatkowych, miejsca zamieszkania (siedziby) podatnika, uzyskanym od niego certyfikatem rezydencji.

 

Rozliczenie podatku dochodowego przez wspólników spółki komandytowej

Spółka komandytowa jest osobową spółką handlową, która nie posiada osobowości prawnej. A więc nie jest podatnikiem podatku dochodowego (w przeciwieństwie do spółki z o.o., o czym wspominałem powyżej). Nie powstaje więc opodatkowanie dochodów spółki na poziomie spółki; dochód ten zostanie opodatkowany jedynie na poziomie wspólników spółki komandytowej.

Przychód z udziału w zysku w spółce komandytowej określa się odrębnie u każdego wspólnika tej spółki zgodnie z prawem danego wspólnika do udziału w zysku. Najczęściej wielkość udziałów wspólników jest precyzyjnie opisana w umowie spółki komandytowej, ale gdy umowa spółki nie reguluje tej kwestii, to przyjmuje się, że prawa poszczególnych wspólników do udziału w zysku są równe. Ponieważ spółka komandytowa ma obowiązek prowadzić księgi rachunkowe, to na ich podstawie należy ustalić – proporcjonalnie do prawa do udziału wspólnika w zysku tej spółki – kwotę przychodów podatkowych oraz kosztów uzyskania tych przychodów. Od kwoty uzyskanego dochodu każdy ze wspólników spółki komandytowej ma obowiązek samodzielnie opłacać w trakcie roku zaliczki na podatek dochodowy, a po zakończeniu roku, podatek dochodowy wynikający z rocznego zeznania podatkowego.

Osoby fizyczne będące wspólnikami spółki komandytowej mogą dokonać wyboru, czy będą płacić podatek dochodowy obliczany według skali podatkowej (18%, 32%), czy też 19% podatek liniowy. Wybór metody opodatkowania będzie zależeć od tego jak wysoki jest prognozowany dochód z udziału w zyskach osoby fizycznej.

Na marginesie należy zaznaczyć, że dochód zagranicznego wspólnika w polskiej spółce komandytowej, będzie opodatkowany w Polsce zgodnie z przepisami ustawy o PIT lub ustawy o CIT.

 

Na marginesie przypomnę, że jedną z „prawnych” zalet spółki komandytowej jest to, iż w tej spółce istnieją dwa rodzaje wspólników: komplementariusze i komandytariusze. Komplementariusze spółki komandytowej odpowiadają wobec wierzycieli spółki całym swoim majątkiem („nieograniczona odpowiedzialność majątkowa”). Komandytariusze zaś za zobowiązania spółki komandytowej odpowiadają wyłącznie do wysokości wniesionego wkładu („ograniczona odpowiedzialność majątkowa”). Jeśli więc komandytariusz wniesie do spółki komandytowej umówiony wkład (np.: 1.000 zł) to w przypadku kłopotów finansowych spółki komandytowej jedynym jego ryzykiem jest możliwość utraty tej kwoty. Natomiast komplementariusz odpowiada całym osobistym majątkiem za nieuregulowane przez spółkę długi.

foto dzięki uprzejmości ddpavumba / freedigitalphotos.net