Czy sprzedaż udziałów w spółce (zmiana wspólników) to wpis konstytutywny?

sprzedaż udziałów

Na tak postawione pytanie trzeba odpowiedzieć przecząco: zmiana wspólników w spółce z o.o. następuje w chwili zawarcia umowy sprzedaży udziałów, samo zaś zgłoszenie zmiany wspólników spółki z o.o. do KRS-u jest jedynie zrealizowaniem obowiązku informacyjnego, a więc sam wpis o zmianie wspólników jest wpisem deklaratoryjnym.

Przy sprzedaży udziałów w spółce z o.o. należy zwrócić uwagę na kilka aspektów prawnych.

Po pierwsze, forma umowy sprzedaży udziałów jest szczególna, jest to forma pisemna z podpisami notarialnie poświadczonymi.

Po drugie, w samej umowie spółki z o.o. mogą istnieć zapisy ograniczające obrót udziałami.

Po trzecie, zakup udziałów w spółce z o.o. to nabycie określonych praw; przykładem może tu być prawo wspólnika do udziału w zysku spółki (prawo do dywidendy). Przy negocjowaniu umowy sprzedaży udziałów powstaje praktyczny problem, kto powinien otrzymać kwoty z już skonkretyzowanych wierzytelności (np.: z dywidendy, ustalonej przed dniem sprzedaży udziałów). Tego typu zagadnienie zostało rozstrzygnięte w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 4 września 2014 r. (II CSK 776/13), w którym wskazano, że co do zasady na nabywcę nie przechodzą istniejące w chwili zbycia udziałów wierzytelności przysługujące zbywcy w stosunku do spółki. Jednocześnie Sąd Najwyższy podkreślił, że to zagadnienie może być inaczej uregulowane w umowie sprzedaży udziałów.

Po czwarte, zakup udziałów w spółce z o.o. to nabycie określonych obowiązków; czasem umowa spółki może wymagać od udziałowca wypełnienia określonych zobowiązań, przykładem może tutaj  być powtarzające się lub jednorazowe świadczenia niepieniężne i pieniężne na rzecz spółki lub konieczność dokonania dopłat do kapitału spółki.

Na koniec warto zwrócić uwagę na to, że w dobrze skonstruowanej umowie sprzedaży udziałów muszą być zawarte oświadczenia i zapewnienia sprzedającego m.in. co do braku ograniczeń w zbywaniu udziałów spółce z o.o.. W umowach sprzedaży udziałów czasem wpisuje się też oświadczenia i zapewnienia obejmujące stan majątkowy samej spółki z o.o. Co do charakteru takich oświadczeń i zapewnień wypowiedział się Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z dnia 26 kwietnia 2018 r. (I CSK 157/17) wskazując, że ponieważ przedmiotem umowy sprzedaży udziałów są prawa udziałowe w spółce z o.o. a nie samo przedsiębiorstwo spółki z o.o. to sprzedający nie może gwarancyjnie odpowiadać za kondycję finansową spółki czy też za stan przedsiębiorstwa spółki. Umowa sprzedaży udziałów nie dotyczy przedsiębiorstwa spółki, a pozostaje jedynie w finansowym i funkcjonalnym związku ze zbywanymi udziałami.

Podatek od spadków i darowizn oraz ekwiwalent za udziały zmarłego wspólnika sp. z o.o.

ekwiwalent za udziały

W przypadku śmierci wspólnika jedną z pierwszych spraw, którą należy sprawdzić jest umowa spółki z o.o..

Jakie zapisy muszą być w umowie spółki z o.o.?

Jeśli umowa spółki z o.o. zawiera zapisy, że: „w przypadku śmierci wspólnika wyłącza się wstąpienie spadkobierców w jego miejsce, a udziały zmarłego wspólnika ulegają umorzeniu” oraz „spadkobiercy otrzymują tytułem spłaty równowartość umorzonych udziałów” to przychód spadkobierców zmarłego wspólnika z tytułu otrzymanej spłaty równowartości umorzonych udziałów w spółce będzie podlegać podatkowi od spadków i darowizn a w przypadku spadkobrania w ramach najbliższej rodziny faktycznie wypłacony ekwiwalent będzie zwolniony z podatku od spadków i darowizn  nie będzie objęty opodatkowaniem według zasad określonych w ustawie o podatku dochodowym od osób fizycznych.

W tym miejscu należy wskazać, że brak odpowiednich zapisów w umowie spółki z o.o. uniemożliwia przeprowadzenie opisanej poniżej operacji; opisane poniżej czynności mogą być przeprowadzone wyłącznie na podstawie wyżej cytowanych zapisów w umowie spółki z o.o..

Jeśli umowa spółki umożliwia wyłączenie wstąpienia spadkobierców w miejsce zmarłego wspólnika oraz umorzenie przypadających na nich udziałów pozostałych po zmarłym wspólniku to na spadkobierców nie przejdzie w drodze dziedziczenia członkostwo w spółce z o.o., lecz wyłącznie prawo majątkowe z tytułu umorzonych udziałów zmarłego wspólnika. To oznacza, że przedmiotem świadczenia spółki z o.o. na rzecz spadkobierców nie będzie przysługujący wspólnikowi udział, a jedynie wypłata jego równowartości z tytułu umorzenia przypadających na niego udziałów. Inaczej mówiąc, w skład spadku po zmarłym wspólniku nie będzie wchodził ogół praw i obowiązków tego wspólnika stanowiących udział w spółce z racji jego członkostwa w spółce, będzie zaś wchodzić jedynie kwota należna z tytułu umorzenia udziałów.

Zwolnienie w podatku od spadków i darowizn

Skoro przepisy ustawy o podatku od spadków i darowizn stosuje się do nabycia praw majątkowych w drodze dziedziczenia, zaś nabyta przez spadkobierców wierzytelność o wypłatę wartości ekonomicznej udziałów wchodzi do spadku po zmarłym wspólniku, a wierzytelność ta powstała w drodze dziedziczenia, to do przychodów spadkobierców z tego tytułu stosuje się przepisy ustawy o podatku od spadków i darowizn. Natomiast z uwagi na fakt, że przepisów ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych nie stosuje się do przychodów podlegających przepisom ustawy o podatku od spadków i darowizn, spółka nie będzie zobowiązana do pobrania i odprowadzenia podatku dochodowego od osób fizycznych. Tym samym równowartość tego udziału jako prawo majątkowe, które wchodzi w skład spadku podlega opodatkowaniu podatkiem od spadków i darowizn (art. 1 ust. 1 pkt 1 ustawy o podatku od spadków i darowizn) a nie podatkiem dochodowym od osób fizycznych. Dla osób z najbliższego kręgu rodzinnego zmarłego udziałowca oznacza to zastosowanie zwolnienia z podatku od spadków i darowizn co do kwoty wypłacanej im przez spółkę w związku z wypłatą ekwiwalentu za udziały zmarłego wspólnika sp. z o.o..

Czy można sprzedać udziały w spółce z o.o., gdy nie doszło do zarejestrowania podwyższenia kapitału zakładowego?

udział w podwyższonym kapitale zakładowym

Zgodnie z art. 16 k.s.h. rozporządzenie udziałem albo akcją dokonane przed wpisem spółki kapitałowej do rejestru albo przed zarejestrowaniem podwyższenia kapitału zakładowego jest nieważne. Na podstawie brzmienia powyższego przepisu może się na pierwszy rzut oka wydawać, że sprzedaż udziałów w spółce z ograniczoną odpowiedzialnością przed zarejestrowaniem podwyższenia kapitału zakładowego jest w każdym przypadku nieskuteczna.

W orzecznictwie sądowym wykształciło się natomiast stanowisko odmienne, które ważność czynność rozporządzenia udziałami uzależnia od tego, czy do podwyższenia kapitału zakładowego dochodzi w wyniku podwyższenia wartości nominalnej udziałów istniejących, czy też poprzez ustanowienie nowych udziałów.

Sprzedaż udziałów powstałych z niezarejestrowanego podwyższenia kapitału zakładowego

Jak wiadomo, w przypadku podwyższenia kapitału zakładowego spółki kapitałowej wpis do rejestru ma charakter konstytutywny, czyli przed momentem tego wpisu prawa udziałowe nie istnieją. Nie można więc nimi rozporządzać. Od tego zakazu istnieją jednak w praktyce wyjątki, które omawiam poniżej.

Sprzedaż istniejących udziałów o niezarejestrowanej, podwyższonej wartości

W odniesieniu do sytuacji, w której podwyższenie kapitału nastąpiło nie poprzez utworzenie nowych udziałów, lecz poprzez podwyższenie wartości nominalnej udziałów istniejących (istniejący udział o wartości 50 zł podwyższa się do wartości 100 zł) wypowiedział się m.in. Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 25 września 2007 roku, sygn. akt II FSK 1021/06 wskazując, że „Jakkolwiek teoretycznie biorąc, zasada wyrażona w art. 16 k.s.h. /ustanawiająca zakaz rozporządzania udziałami w spółce z o.o. przed jej rejestracją lub przed zarejestrowaniem podwyższenia kapitału zakładowego/ wydaje się prowadzić do przyjęcia tezy o niedopuszczalności rozporządzania udziałami o powiększonej wartości nominalnej przed zarejestrowaniem podwyższenia kapitału zakładowego, to jednak – w odniesieniu do dotychczasowych udziałów – trzeba opowiedzieć się za poglądem przeciwnym, ponieważ inaczej dochodziłoby do naruszenia ogólniejszej zasady rozporządzalności udziałami w spółce z o.o. /tak A. Szajkowski [w:] S. Sołtysiński, A. Szajkowski, A. Szumański, J. Szwaja: Kodeks spółek handlowych, t. II, Warszawa 2002, s. 633/.”

Należy zauważyć, że zgodnie z art. 262 par. 4 k.s.h., który stanowi, że podwyższenie kapitału zakładowego następuje z chwilą wpisania do rejestru. Jak wskazuje A. Kidyba  „Prawo do udziałów i akcji jest w tym przypadku powstającym prawem podmiotowym. Dopiero z chwilą wpisu do rejestru powstaje prawo podmiotowe” (Kidyba Andrzej, Kodeks spółek handlowych. Tom I. Komentarz do art. 1-300, wyd. XIII). W przypadku podwyższenia wartości nominalnej dotychczasowych udziałów nabywcy przysługują – do momentu rejestracji podwyższenia – udziały o dotychczasowej wartości nominalnej, których wartość ulegnie zwiększeniu z chwilą wpisu podwyższenia do rejestru. Zgodnie z zasadą, iż nie można przenieść więcej praw niż się samemu ma, skutek rozporządzający dokonanej czynności prawnej w zakresie, w jakim odnosi się do udziałów o podwyższonej wartości nominalnej, może bowiem wystąpić najwcześniej wraz z rejestracją podwyższenia / tak Dumkiewicz Małgorzata, Kodeks spółek handlowych. Wybór orzecznictwa. Komentarz/.  Jednocześnie brak jest racjonalnych podstaw by z art. 16 k.s.h wywodzić normę prawną o niemożności przeniesienia udziałów istniejących na datę transakcji, o dotychczasowej wartości, co do których ustawa nie wyłącza możliwości rozporządzenia. Z tych względów należy wskazać, że w takim przypadku możliwa będzie sprzedaż udziałów w spółce z ograniczoną odpowiedzialnością, w sytuacji gdy jeszcze nie doszło do zarejestrowania przez sąd zmiany wartości istniejących udziałów i podwyższenia kapitału zakładowego.

Sprzedaż udziałów przyszłych

Nadmienić należy również, że zakaz z art. 16 k.s.h. nie wyłącza dokonywania czynności stricte zobowiązaniowych, np. zawarcia umowy zobowiązującej do przeniesienia przyszłego udziału, z wyłączeniem skutków rozporządzających (por. Wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z 20 grudnia 2012 roku, LEX nr 1254294).

Udziały w spółce z o.o. w organizacji

Ponadto w literaturze podnosi się, że zakaz z art. 16 k.s.h. nie uniemożliwia dokonywania zmian podmiotowych w spółce w organizacji (a więc przed jej rejestracją w KRS), jeżeli do zmian tych dochodzi nie poprzez sprzedaż udziałów, lecz poprzez zmianę umowy spółki  (por. A. Szajkowski, M. Tarska (w:) Kodeks, 2006, t. I, s. 274, podobnie Kidyba Andrzej, Kodeks spółek handlowych. Tom I. Komentarz do art. 1-300, wyd. XIII).

Zakup spółki z kredytem a wyłączenie odpowiedzialności poprzedniego zarządu

odpowiedzialność członka zarządu

Czy przy sprzedaży udziałów w spółce z o.o. można zapewnić sprzedającego udziały, że dotychczasowy zarząd zostanie zwolniony z odpowiedzialności materialnej, gdyby po sprzedaży udziałów i zmianie zarządu spółka z o.o. przestała spłacać raty kredytowe?

Odpowiedzialność członka zarządu za nieuregulowane zobowiązania spółki

Zacznijmy od krótkiego omówienia, jak kształtuje się odpowiedzialność członków zarządu za zaciągnięte, lecz nieuregulowane zobowiązania spółki z o.o.

Zgodnie z artykułem 299 kodeksu spółek handlowych odpowiedzialność członków zarządu za zobowiązania spółki jest uregulowana w następujący sposób: członkowie zarządu są odpowiedzialni za zadłużenie spółki z o.o., jeżeli egzekucja przeciwko spółce okaże się bezskuteczna. Odpowiedzialność członka zarządu za zadłużenie spółki z o.o. obejmuje te zobowiązania, które zostały zaciągnięte za kadencji danego członka zarządu i nie zostały uregulowane (niezależnie czy miały być uregulowane w czasie, kiedy dany członek zarządu zasiadał w zarządzie, czy też już za kadencji następnego zarządu). Zgodnie z utrwaloną linią orzeczniczą Sądu Najwyższego, odpowiedzialność członków zarządu określoną w art. 299 § 1 ponoszą osoby, które były członkami zarządu w czasie istnienia zobowiązania, a ściślej – w czasie istnienia podstawy tego zobowiązania, a więc zakresem odpowiedzialności objęte są także zobowiązania jeszcze niewymagalne w okresie sprawowania przez daną osobę funkcji w zarządzie (Sąd Najwyższy w uzasadnieniu uchwały z 28.02.2008 r., III CZP 143/07, OSNC 2009/3, poz. 38; a także: wyroki SN z 11.02.2010 r., I CSK 269/09, „Glosa” 2011/2, s. 7–8 i z 25.02.2010 r., V CSK 248/09, OSNC 2010/10, poz. 141).

Czy można umowie wyłączyć odpowiedzialność członka zarządu?

Umowa sprzedaży udziałów może zawierać zapewnienie kupującego, że w przypadku stwierdzenia niewypłacalności spółki z o.o. zobowiąże się do uregulowania istniejącego zadłużenia tej spółki z o.o. tak aby wierzyciele nie skierowali powództwa przeciwko zobowiązanym wg art. 299 k.s.h. członkom zarządu. Sam taki zapis w umowie sprzedaży udziałów nie wyłącza odpowiedzialności wnikającej z art. 299 k.s.h., lecz jedynie wprowadza odpowiedzialność gwarancyjną sprzedawcy udziałów wobec osoby trzeciej – członka zarządu powołanego po zmianie udziałowca (art. 393 k.c.).

Sp. z o.o. sp. kom. – czy taka nazwa jest poprawna?

Na jednym z blogów opisujących zagadnienia praktyczne związane z obsługą prawną spółek prawa handlowego został opublikowany komentarz do wydanego wyroku Sądu Apelacyjnego w Poznaniu III Wydziału Pracy i Ubezpieczeń Społecznych. Sprawa dotyczyła naliczonych składek na ubezpieczenie społeczne, lecz w uzasadnieniu do wyroku sąd odniósł się mimochodem do tego, iż adresat decyzji organu rentowego został potocznie opisany jako „sp. z o.o. sp. kom.”.

Sąd wskazał, że podniesiony w apelacji zarzut wydania decyzji wobec nieistniejącego podmiotu (tj. podmiotu, wobec którego organ rentowy zastosował dwa skróty w nazwie) jest chybiony ponieważ organ rentowy może używać tych skrótów na opisanie spółki komandytowej, której komandytariuszem jest spółka z ograniczoną odpowiedzialnością. Niemniej jednak Sąd przypomniał też, że zgodnie z art. 104 § 3 zd. 1 k.s.h., jeżeli komplementariuszem jest osoba prawna, firma spółki komandytowej powinna zawierać pełne brzmienie firmy (nazwy) tej osoby prawnej z dodatkowym oznaczeniem „spółka komandytowa” (i niewątpliwie taka firma spółki komandytowej powinna być wskazana w umowie spółki komandytowej oraz w rejestrze przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego).

Literatura prawnicza jasno wskazuje, że wymagane jest podanie pełnej firmy komplementariusza będącego osobą prawną i za tym przemawia wiele argumentów.

Po pierwsze, wykładnia gramatyczna przepisu art. 104 § 3 zd. 1 k.s.h.: „Jeżeli komplementariuszem jest osoba prawna, firma spółki […] powinna zawierać firmę (nazwę) tej osoby prawnej […]”. Firmą (nazwą) spółki z o.o., jest zgodnie z art. 160 § 1 k.s.h.: Firma spółki może być obrana dowolnie; powinna jednak zawierać dodatkowe oznaczenie „spółka z ograniczoną odpowiedzialnością”.. Przepis art. 104 § 3 zd. 1 k.s.h. nie wskazuje, że można używać w nazwie firmy komandytowej skrótu. Nie chodzi zatem o dopuszczalność zamieszczenia w firmie spółki pełnej nazwy (firmy) komplementariusza będącego osobą prawną, lecz o wyraźny nakaz ustawodawcy.

Podobnie jest, gdy analizujemy ten przepis wg wykładni systemowej. Gdyby nie trzeba było podawać pełnej firmy (nazwy) osoby prawnej będącej komplementariuszem to art. 104 § 3 zd. 1 k.s.h. byłby zbędny. Jednakże ten przepis istnieje i jest lex specialis w stosunku do przepisu zawartego w art. 104 § 1 k.s.h., który jest lex generalis.

Dodatkowo, analizując ten przepis zgodnie z wykładnią funkcjonalną dochodzimy do takich samych wniosków. Przy spółkach osobowych zasadą jest, że wspólnik odpowiada całym swoim majątkiem. Jeśli jednak tym wspólnikiem jest osoba prawna (sp. z o.o.) to firma spółki komandytowej musi jednoznacznie informować o tym, że komplementariuszem jest osoba prawna, która ponosi nieograniczoną odpowiedzialność za zobowiązania spółki, ale jedynie w ramach swego, wyodrębnionego majątku. Tak też uzasadniano wprowadzenie tego przepisu do kodeksu spółek handlowych.

Czy można stosować w obrocie gospodarczym w firmie (nazwie) spółki komandytowej jednocześnie dwa skróty: „sp. z o.o. sp. kom.”?

Na pewno we wszystkich pismach, fakturach, umowach i innych oficjalnych dokumentach spółka komandytowa musi posługiwać się pełną nazwą swego komplementariusza w nazwie (firmie), w szczególności jeśli komplementariuszem jest osoba prawna (tj. spółka z ograniczoną odpowiedzialnością lub spółka akcyjna). Powyższe oznacza, że w przypadku spółki komandytowej jedyną prawidłową firmą jest, przykładowo: Kogutek spółka z ograniczoną odpowiedzialnością spółka komandytowa bądź Kogutek spółka z ograniczoną odpowiedzialnością sp.k. i taka forma musi być wskazywana w umowach, fakturach i innych oficjalnych dokumentach. Nie można też tego zmienić w umowie spółki, gdyż naruszałoby to przepis zawarty w art. 104 § 3 zd. 1 k.s.h. Natomiast w rozmowach nieoficjalnych oczywiście nie będzie to wielkim błędem stosowanie „Kogutek sp. z o.o. sp. kom.”, z powyższym zastrzeżeniem co do oficjalnego obiegu dokumentów.

Zmiana umowy spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w organizacji

spółka z o.o. w organizacji

Z dniem 1 marca 2019 roku weszła w życie regulacja rozstrzygająca, w jakiej formie należy zmienić umowę spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w organizacji.

W wyniku zawarcia umowy spółki z ograniczoną odpowiedzialnością powstaje spółka z ograniczoną odpowiedzialnością w organizacji, która dopiero z chwilą wpisu do rejestru przedsiębiorców prowadzonego przez KRS staje się spółką z ograniczoną odpowiedzialnością, uzyskuje osobowość prawną i staje się podmiotem praw i obowiązków spółki w organizacji. Spółka w organizacji jest pierwotną formę ustrojową, istniejącą w okresie od zawarcia umowy spółki do chwili wpisu spółki do rejestru przedsiębiorców, gdyż właściwa spółka z o.o. powstaje z chwilą jej wpisania do rejestru przedsiębiorców.

Dotychczas w praktyce istniały poważne wątpliwości, w jakiej formie powinna zostać dokonana zmiana umowy spółki z o.o. w organizacji, czyli w przejściowym okresie istnienia spółki z o.o..

Powstały dwie koncepcje, prezentujące rozwiązanie tego praktycznego problemu.

Pierwsza z nich odwoływała się do art. 255 k.s.h. wskazując, że do zmiany umowy spółki w organizacji należy stosować odpowiednio ten przepis, stanowiący, iż zmiana umowy spółki powinna być dokonywana w formie uchwały wspólników, umieszczonej w protokole sporządzonym przez notariusza.

Druga koncepcja wskazywała, że zmiana umowy spółki na etapie istnienia tego podmiotu „w organizacji” powinna odbywać się w drodze umowy wspólników, ponieważ zmiana takiej umowy wymaga jednomyślności wspólników. Wspólnik przyjmuje uczestnictwo w spółce, aprobując swój i pozostałych wspólników udział w kapitale zakładowym, w zyskach i innych prawach majątkowych. Dodatkowe postanowienia umowne mogą mieć również istotne znaczenie dla celu, do jakiego zobowiązali się dążyć wspólnicy, zgodnie zaś z art. 3 k.s.h., przez umowę spółki handlowej wspólnicy zobowiązują się dążyć do osiągnięcia wspólnego celu. Z tych względów odnośna umowa podlega ogólnym regułom dotyczącym umów w prawie cywilnym i każda jej zmiana wymaga zgodnego oświadczenia woli stron.

Problem został rozstrzygnięty poprzez wprowadzenie przepisu do art. 161 par. 4 k.s.h. stanowiącego, iż „Zmiana umowy spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w organizacji wymaga zawarcia umowy przez wspólników. Przepisu nie stosuje się do umowy spółki z ograniczoną odpowiedzialnością zawartej zgodnie z art. 157(1).”.

Przepis ten jest wzorowany na rozstrzygnięciu zawartym w postanowieniu Sądu Najwyższego z dnia 25 lutego 2009 r., sygn. II CSK 489/08. Zmiana umowy spółki w organizacji powinna nastąpić w drodze zmiany samej umowy wspólników, cowymaga uzyskania jednomyślności wszystkich wspólników.

W jakiej formie należy sporządzić umowę darowizny udziałów w sp. z o.o.?

umowa darowizny udziałów

Jedną z istotnych cech udziałów w spółce z o.o. jest ich majątkowy charakter oraz możliwość ich zbycia. Zbycie udziałów jest pojęciem szerokim i obejmuje m.in. ich sprzedaż, zamianę albo darowiznę. Umowa darowizny uregulowana została w art. 888 i n. kodeksu cywilnego, przy czym jak wynika z treści art. 890. § 1. k.c. Oświadczenie darczyńcy powinno być złożone w formie aktu notarialnego. Jednakże umowa darowizny zawarta bez zachowania tej formy staje się ważna, jeżeli przyrzeczone świadczenie zostało spełnione. Czy wobec powyższego zawarcie umowy darowizny udziałów w spółce z o.o. będzie zatem wymagało zachowania formy aktu notarialnego?

Nie. Zgodnie z art. 2 k.s.h. w sprawach określonych w sprawach nieuregulowanych w ustawie stosuje się przepisy kodeksu cywilnego, przy czym,jeżeli wymaga tego właściwość (natura) stosunku prawnego spółki handlowej,przepisy kodeksu cywilnego stosuje się odpowiednio. W tym miejscu należy zauważyć, że w art. 180 par. 1 k.s.h. została przewidziana szczególna forma zbycia udziałów, a więc również ich darowania. Przepis ten stanowi, że zbycie udziału, jego części lub ułamkowej części udziału oraz jego zastawienie powinno być dokonane w formie pisemnej z podpisami notarialnie poświadczonymi. Powyższa regulacja w zakresie formy zbycia udziałów w spółce z o.o. ma charakter autonomiczny względem uregulowań kodeksu cywilnego, co znajduje swoje potwierdzenie także w orzecznictwie sądowym, por. m.in. wyrok Sądu Apelacyjnego I ACa 156/16 sygn. akt I ACa 156/16 gdzie sąd wskazał, że „ustawa uzależnia ważność umowy zbycia udziałów ( np. w formie sprzedaży albo w postaci darowizny) w spółce z ograniczoną odpowiedzialnością od zachowania szczególnej formy (art. 180 k.s.h.), to w formie tej musi być wyrażona co najmniej istotna treść umowy dotycząca przeniesienia prawi podmiotów w niej uczestniczących.

Oceniając relacje przepisu art. 180 k.s.h. do art. 890 k.c.nie sposób pominąć dalszego wyłomu od zastrzeżonej w kodeksie cywilnym formy prawnej dla umowy darowizny. Wyraźną odrębność od ogólnej regulacji z k.c.dostrzec można również w art. 180 par. 2 k.s.h., który stanowi, że w przypadku spółki, której umowa została zawarta przy wykorzystaniu wzorca umowy, zbycie przez wspólnika udziałów jest możliwe również przy wykorzystaniu wzorca udostępnionego w systemie teleinformatycznym. W przepisie tym wyraźnie widać wolę ustawodawcy odstąpienia od ogólnej formy aktu notarialnego, skoro zawarcie umowy za pośrednictwem systemu teleinformatycznego, czyni technicznie niemożliwym zachowanie formy aktu notarialnego.

Nie można też nie dostrzec, że możliwość odrębnego uregulowania kwestii formy prawnej umowy darowizny wynika wprost z przepisów k.c. Art. 890 par. 2 k.c. stanowi bowiem, że wymóg zachowania formy aktu notarialnego dla umowy darowizny, nie uchybia przepisom,które ze względu na przedmiot darowizny wymagają zachowania szczególnej formy dla oświadczeń obu stron.Choć przepis ten zazwyczaj kojarzony jest z uregulowaniem, które uniemożliwić ma darowiznę nieruchomości z pominięciem formy zastrzeżonej dla czynności rozporządzających nieruchomością – tj. formy aktu notarialnego (np. poprzez wykonanie darowizny), to niewątpliwie zawarte jest w nim także ogólne upoważnienie do odrębnego uregulowania wymagań co do formy prawnej zastrzeżonej dla umowy darowizny.

Do wniosków o autonomicznym charakterze regulacji z art. 180 k.s.h. skłania również brzmienie nieobowiązującego już Kodeksu Handlowego z 1934 roku, który także w art. 180 stanowił, że zbycie udziału w całości lub w części oraz zastawienie udziału wymagało zachowania formy pisemnej pod rygorem nieważności. Akt powyższy obowiązywał również w chwili wprowadzeniu kodeksu cywilnego (tj.: od 1964 roku do 2001 roku włącznie), kiedy to doszło do jego uchylenia. W literaturze prawniczej podnosi się, że podwyższenie kwalifikacji formy z pisemnej pod rządami kodeksu handlowego i przejście na formę pisemną z podpisami notarialnie poświadczonymi argumentowano potrzebami bezpieczeństwa obrotu, gdyż w zamierzeniach projektodawców kodeksu spółek handlowych miało to przeciwdziałać procesom antydatowania czynności zbycia udziałów, jakie były podejmowane celem unikania konsekwencji postępowań egzekucyjnych i upadłościowych (tak. M. Michalski [w:] Kodeks spółek handlowych. Tom II. Komentarz do art. 151-300, Kidyba Andrzej (red.), LEX 2018). Tym samym również pod rządami wcześniej obowiązującego Kodeksu Handlowego uznawano możliwość zbycia (w tym darowania) udziałów przy zastosowaniu odrębnej niż przewidzianej w przepisach kodeksu cywilnego formy,zaś wprowadzenie formy z podpisami notarialnie poświadczonymi uzasadnione było wyłącznie zamiarem zapewnienia pewności obrotu udziałami, w tym zapobieżeniem możliwość antydatowania czynności ich zbycia.

Ostatecznie wskazać należy, że przyjęcie odrębnego poglądu(zgodnie z którym do darowania udziałów wymagana jest forma aktu notarialnego)musiałoby prowadzić do uznania, że darowizna wykonana z naruszeniem przewidzianej w art. 890 k.c. formy aktu notarialnego, stałaby się ważna z chwilą jej wykonania (zgodnie z par. 1 zd. 2 tego przepisu). Jak się wydaje, za chwilę wykonania należałoby wówczas uznać chwilę, w której nastąpiło wpisanie nabywcy udziałów do księgi udziałów w miejsce zbywcy. Przyjęcie takiej koncepcji prowadzi do wypaczenia regulacji z art. 180 k.s.h., której celem jest zagwarantowanie pewności obrotu, w tym zapobieganie antydatowaniu umów sprzedaży udziałów. Uznać należy, że przewidziany w art. 890 par. 1 zd. 2 k.c. tryb konwalidacji umów darowizny znajdzie zastosowanie wyłącznie do tych czynności prawnych, co do których zachodzi wymóg zachowania formy aktu notarialnego zgodnie z tym przepisem.  Jako że analogiczny tryb konwalidacji nie został przewidziany w art. 180 k.s.h. – przepisie regulującym autonomicznie formę zbycia udziałów w spółce z o.o., uznać należy, że nie jest możliwe, ani też uzasadnione naturą stosunku prawnego, by poprzez odpowiednio sięgać w tym zakresie do uregulowań kodeksu cywilnego. W przeciwnym razie całkowicie utraciłby sens regulacji z art. 180 k.s.h., której głównym celem jest zapobieganie procesom antydatowania czynności zbycia udziałów, celem unikania konsekwencji postępowań egzekucyjnych i upadłościowych.

Podsumowując:

  • zawarcie umowy darowizny udziałów w sp. z o.o. podlega regulacji szczególnej z art. 180 k.s.h. i nie wymaga zachowania formy aktu notarialnego. Wystarczającym jest zachowanie formy pisemnej z podpisami notarialnie poświadczonymi;
  • umowa darowizny udziałów w sp. z o.o. zawarta z naruszeniem przewidzianej w art. 180 k.s.h. formy prawnej jako czynność autonomicznie uregulowana co do formy prawnej, nie stanie się ważna z chwilą jej wykonania. 

Przygotował adw. Marcin Hołówka