Czy know-how, znak graficzny, strona internetowa może być wkładem niepieniężnym w spółce z o.o. ?

Czy know-how, znak graficzny, strona internetowa może być wkładem niepieniężnym w spółce z o.o.

Zasady wnoszenia wkładów do spółki z o.o. zostały uregulowane m.in. w art. 14 k.s.h. i art. 158 k.s.h. Pierwszy ze wspomnianych przepisów określa co nie może być przedmiotem wkładu w spółce kapitałowej. Zasadą jest, że wkładem do spółki kapitałowej nie mogą być prawa niezbywalne lub świadczenie usług lub pracy. Przedmiotem wkładu niepieniężnego może więc być wszystko, co nie możemy uznać za pieniądz, a co przedstawia jakąś wartość majątkową, jest zbywalne i co nie zostało wyłączone przez ustawę.  Przepis art. 158 k.s.h. precyzuje kwestie związane z możliwością wnoszenia wkładów niepieniężnych stanowiąc, iż możliwość ich wnoszenia ograniczona jest do sytuacji, w których spółka jest zawiązywana za pomocą metody „standardowej” umowy spółki, wyłączając tym samym możliwość wnoszenia wkładów niepieniężnych do spółek zawiązywanych w za pomocą wzorca umowy, tj. formie elektronicznej za pośrednictwem systemu teleinformatycznego (tzw. s24). To co jest istotne przy wnoszeniu wkładów pieniężnych to aby umowa spółki w sposób dokładny określała przedmiot takiego wkładu oraz osobę wspólnika go wnoszącego, a ponadto liczbę i wartość nominalną obejmowanych w zamian udziałów.

KNOW-HOW jako wkład niepieniężny do spółki z o.o.

Know-how (know – „wiedzieć”, how – „jak”) jest określeniem zaadaptowanym z języka angielskiego i jest powszechnie stosowane dla określenie konkretnej oraz poufnej wiedzy technicznej, handlowej, administracyjnej, finansowej lub innej wiedzy z danej dziedziny, umiejętność wykonania lub wyprodukowania czegoś, kompetencje, biegłość. Aby know-how mogło stanowić przedmiot wkładu niepieniężnego do spółki z o.o. istotne jest aby mogło ono być przeniesione na inne osoby (zbywalne). Należy bowiem mieć na uwadze treść przytoczonego wcześniej przepisu art. 14 k.s.h., zgodnie z którym przedmiotem aportu mogą być jedynie wkłady zbywalne. Wniesienie „know-how” musi ponadto się wiązać z przekazaniem tej wiedzy na rzecz powstającej spółki, a to dlatego, że po pierwsze: art. 14 k.s.h. wyłącza możliwość aby udostępnianie know-how następowało poprzez świadczenie usług lub pracy, a po drugie przedmiot wkładu niepieniężnego musi pozostawać do wyłącznej dyspozycji zarządu spółki. Dlatego też najpowszechniejszym sposobem przekazania know-how jest forma dokumentu, która to w sposób wyraźny pozwala na zerwanie jego związku z osobą wnoszącą taki wkład. Co do kwestii obowiązku zmaterializowania „know-how” wypowiedział się również WSA w Olsztynie w wyroku z dnia 25.06.2009 r. sygn.. I SA/Ol 340/19 wskazując, że „prawem majątkowym związanym z know-how jest uprawnienie do odpowiedniego korzystania przez nabywcę z wiedzy wycenionej i utrwalonej w dokumentacji. Know-how musi się bowiem zmaterializować (opisane) w stosownych dokumentach, a jego wycena może być poddana ocenie biegłych.

Dla wniesienia wkładu niepieniężnego (w tym również know-how), konieczne jest dokładne jego określenie w umowie spółki. Może to rodzić pewne komplikacje, gdyż jak była o tym mowa, „know-how” obejmuje informacje o charakterze poufnym. O ile szczegółowe określenie, nie musi być równoznaczne z ujawnieniem w umowie spółki wszelkich informacji objętych wnoszonym do spółki know-how, o tyle jednak określenie to powinno być na tyle dokładne, aby nie było wątpliwości co do tego, że „wiedza” zostaje przekazana do wyłącznej dyspozycji zarządu, a ponadto że jej wykorzystanie nie jest uzależnione od osobistych działań osoby wspólnika (co mogłoby sugerować, że wkładem jest praca lub świadczenie usług). Określenie wkładu niepieniężnego powinno również wskazywać na jego wartość majątkową, co jest istotne w kontekście ekwiwalentności tego wkładu względem nabywanych przez wspólnika udziałów. Kwestia wyceny może być problematyczna, natomiast wskazać należy, że w praktyce wyróżnia się zasadniczo dwie metody jej dokonywania. Pierwsza sprowadza się do wskazania wartości wymiennej technologii, a więc wartości możliwej do wytworzenia (przy pomocy wnoszonego know-how) technologii. Kolejna metoda wyceny know-how polega na wskazaniu możliwego do uzyskana zysku z technologii, względnie wielkości możliwych do zbycia produktów. Przy technologii wycenianej na znaczące kwoty warto skorzystać z opinii biegłego rzeczoznawcy, który wyceni wkład niepieniężny.

Od strony podatkowej warto wskazać, że odpisy amortyzacyjne od wartości wnoszonego w ramach aportu „know-how”, nie są uważane za koszt uzyskania przychodu (art. 16 ust. 1 pkt. 64 ustawy o CIT), a więc nie podlegają „podatkowym” odpisom amortyzacyjnym.

DOMENA INTERNETOWA jako wkład niepieniężny do spółki z o.o.

Innym rodzajem wkładu niepieniężnego, które stwarzają liczne problemy interpretacyjne są domeny internetowe. Dla właściwej oceny możliwości wniesienia „domeny internetowej” jako wkładu do spółki z ograniczoną odpowiedzialnością, konieczne rozpoczęcie od wskazania czym jest domena. Od strony technicznej można bowiem stwierdzić, że domena internetowa, „to ciąg nazw systemu Domain Name System (DNS) wykorzystywany w Internecie, składający się z wyrazów umieszczonych w pewnym poddrzewie struktury DNS tj. zakończonych stałym sufiksem” (źródło: Wikipedia). Kwestię domen sprowadzić można do hierarchii, w której nadrzędną rolę pełnią dwie instytucje – IANA – iCANN. Instytucje te prowadzą nadzór nad przyznawaniem nazw domen najwyższego poziomu (np.: .com, .gov, .pl), natomiast nie zajmują się one indywidualnym przydzielaniem domen na rzecz użytkowników końcowych (abonentów). Ta ostatnia rola przydzielana jest przez wyżej wskazane instytucje, na rzecz poszczególnych krajów, w których upoważnione instytucje uzyskują prawo do zarządzania daną kategorią domen. W Polsce nadzór nad domenami „.pl” przydzielona została Naukowej i Akademickiej Sieci Komputerowej (NASK), do której zadań należy rozdzielanie poddomen z sufiksem „.pl”. Czynności te dokonywane są również przez inne podmioty, tzw. administratorów regionalnych (rejestratorów), którzy świadczą usługę w postaci rejestracji domeny i jej utrzymywania w sieci internetowej.

Jak należy kwalifikować umowę o domenę od strony prawnej ?

Jako że umowa mająca za przedmiot domenę sprowadza się z jednej strony do rejestracji i utrzymywania domeny przez podmiot administrujący, zaś z drugiej strony do ponoszenia okresowych opłat z tego tytułu przez abonenta (choć nie zawsze odpłatność występuje), to przyjmuje się, że prawo do domeny jest przedmiotem umowy o świadczenie usług. Takie stanowisko zajął też Sąd Najwyższy w swojej uchwale z dnia 22.11.2007 roku, sygn. III CZP 109/07, w której to zwrócił uwagę, iż umowa o domenę należy do umów starannego działania, przy czym od umowy zlecenia odróżnia ją ta istotna cecha konstrukcyjna, że nie jest umową opartą na zaufaniu pomiędzy stronami, wymagającego osobistego jej wykonania przez usługodawcę. Nie można również uznać tej umowy za najem, bowiem domena nie ma charakteru materialnego, tj. nie jest rzeczą.

Skoro wiadomo, że umowa o rejestrację domeny ma charakter umowy o świadczenie usług to rodzi się pytanie o to, czy istnieje możliwość wniesienia takiej domeny w ramach aportu do spółki z o.o. ?

Pamiętamy przecież przytoczony we wstępie niniejszego artykułu przepis art. 14 k.s.h., zgodne z którym wkładem do spółki kapitałowej nie może być m.in. świadczenie usług. Należy jednak wskazać, że czym innym jest sytuacja, w której podmiotem świadczącym daną usługę na rzecz spółki (zleceniodawcą) jest wspólnik, a czym innym sytuacja, w której wspólnik wnosi w ramach aportu uprawnienia wynikające z zawartej przez siebie umowy o świadczenie usług (umowy o rejestrację domeny). W takiej sytuacji wspólnik nie jest podmiotem świadczącym usługi na rzecz spółki, a zasadniczo o takie właśnie sytuacje chodzi w przytoczonym powyżej przepisie zakazującym wnoszenia na kapitał zakładowy świadczenia usług. Fakt bycia stroną umowy o świadczenie usług, może implikować, realny, wymierny i namacalny charakter uprawnień z niej wynikających, a konsekwencji przedstawiać jakąś wartość, mogącą stanowić ekwiwalent w stosunku do obejmowanych przez wspólnika udziałów.

Problematyczna może okazać się ocena wartości domeny wnoszonej do spółki jako aport. Element ten jest niezbędny dla określenia w umowie spółki ilości i wartości nominalnej nabywanych w zamian udziałów w spółce. Właściwe określenie wartości ma też doniosłe znaczenie z punktu widzenia odpowiedzialności wspólnika, bowiem w przypadku zawyżenia jego wartości, wspólnik lub członkowie zarządu obowiązani są do wyrównania spółce brakującej wartości. Rodzi to również sytuację, w której te osoby ponoszą odpowiedzialność za zobowiązania spółki, w stosunku w jakim zawyżona wartość wkładu pozostaje względem jego rzeczywistej wartości. Ocena wartości domeny będzie w każdej sytuacji przebiegała indywidualnie, przy uwzględnieniu elementów charakteryzujących daną domenę. Wartość szczególnie znaczącą mogą przedstawiać domeny składające się z popularnych i prostych zwrotów, o uniwersalnym charakterze, a ponadto domeny dobrze wypozycjonowane. Takie domeny są atrakcyjne dla innych podmiotów nabywających na rynku wtórnym domeny i mogą przez to przedstawiać znaczną wartość zbawczą.  Istnieją różne metody wyceniania wartości wkładów niepieniężnych, jednak wydaje się, iż najbezpieczniejszą wydaje się być metoda zmierzająca do ustalenia wartości likwidacyjnej danego składnika majątkowego (liquidity method). Metoda ta zmierza do ustalenia hipotetycznej wartości zbywczej tego wkładu na wypadek likwidacji spółki.

Wskazać należy, że w interpretacji indywidualnej z 14 maja 2012 r., IPPB3/423-112/12-2/PK1, Dyrektor Izby Skarbowej w Warszawie stwierdził, że „nie można uznać, iż domeny powinny podlegać amortyzacji dla celów podatkowych. W art. 16b ust. 1 i 2 ustawy o PDOP ustawodawca wymienił bowiem wartości niematerialne i prawne, które podlegają amortyzacji podatkowej. Natomiast w art. 16c ustawy o PDOP wskazał wartości niematerialne i prawne, które nie podlegają amortyzacji dla celów podatkowych. Prawa do domen internetowych nie zostały wymienione w powołanych przepisach. W konsekwencji przyjmuje się, iż, co do zasady, wydatki poniesione na nabycie domen mogą być kosztem uzyskania przychodów rozliczanym w oparciu o zasady ogólne. Stanowisko takle nie budzi żadnych kontrowersji i jest powszechnie akceptowane w praktyce podatkowej”. Wobec powyższego domeny nie podlegają amortyzacji do celów podatkowych.

ZNAK GRAFICZNY jako wkład niepieniężny do spółki z o.o.

Obok domen i know-how, wymienić można kolejną kategorię praw majątkowych o charakterze niepieniężnym, tj. znaki graficzne (kategorię znaków towarowych), które stanowią odrębną kategorię praw, zdefiniowanych w art. 120 ustawy prawo własności przemysłowej. Przytoczony przepis stanowi, że „znakiem towarowym może być każde oznaczenie, które można przedstawić w sposób graficzny, jeżeli oznaczenie takie nadaje się do odróżnienia towarów jednego przedsiębiorstwa od towarów innego przedsiębiorstwa. 2. Znakiem towarowym, w rozumieniu ust. 1, może być w szczególności wyraz, rysunek, ornament, kompozycja kolorystyczna, forma przestrzenna, w tym forma towaru lub opakowania, a także melodia lub inny sygnał dźwiękowy.”

Przenosząc kwestie znaku graficznego na przewidziane w k.s.h. ograniczenia dotyczące wnoszenia wkładów niepieniężnych (prawa niezbywalne, świadczenie usług lub pracy), a ponadto na grunt innych wypracowanych przez doktrynę wymogów dotyczących wkładów niepieniężnych, należy wskazać, że znaki towarowe (prawo chronione do znaków towarowych) są prawami:

  1. zbywalnymi – co wynika wprost z przepisu art. 162 ustawy prawo własności przemysłowej, zgodnie z którym prawo ochronne na znak towarowy jest zbywalne.
  2. majątkowymi – bowiem istnieje możliwość ich wycenienia w pieniądzu; przeniesienie znaków towarowych jest czynnością, która zazwyczaj odbywa się odpłatnie.
  3. mającymi zdolność likwidacyjną – prawo ochronne na znak towarowy wchodzi do masy upadłościowej lub likwidacyjnej;

Wobec powyższego, dopóki znak graficzny, czy też jego wytworzenie nie jest przedmiotem pracy lub świadczenia usług, a więc dopóki mają one formę zmaterializowaną, to mogą one być przedmiotem wkładu niepieniężnego do spółki.

Zasadniczo możemy mieć do czynienia z dwoma sposobami wnoszenia znaków towarowych, tj. poprzez przeniesienie jego własności na spółkę (art. 162 pwp) lub przez udzielenie licencji, która inkorporuje w sobie prawo do korzystania z licencji przez licencjobiorcę (art. 163 pwp). Obie te formy są dopuszczalne przy wnoszeniu znaku graficznego jako wkładu do spółki.

Wskazać należy ponadto, że prawo chronione do znaku graficznego w tym również licencje, podlega amortyzacji na zasadach określonych w ustawie o podatku dochodowym od osób prawnych (art. 16b ust. 1 pkt 6) pod warunkiem, że mówimy o znaku zarejestrowanym. Z tą chwilą powstaje bowiem prawo chronione do znaku graficznego. W przypadku niezarejestrowania kwestia ta może podlega ocenie jako wkład w postaci majątkowego prawa autorskiego (art. 16b ust. 1 pkt. 4 ustawy o CIT).

Foto dzięki uprzejmości tiverylucky / freedigitalphotos.net

 

Opracował: adw. Marcin Hołówka oraz apl. adw. Patrick Wilhelmsen

Pełnomocnik do zawarcia umowy z członkiem zarządu

pełnomocnik do zawarcia umowy z członkiem zarządu

Przepis zawarty w art. 210 kodeksu spółek handlowych wprowadza zasadę, iż przy umowach zawieranych pomiędzy spółką a jej członkiem zarządu spółkę musi reprezentować albo rada nadzorcza tej spółki albo pełnomocnik powołany w uchwale zgromadzenia wspólników.

Przepis ten dotyczy wszelkich umów, jakie mogą być zawierane przez spółkę z członkiem zarządu, a zatem tak i tych, które są związane z pełnioną funkcją (np.: umowa o pracę z tym członkiem zarządu), jak i tych, w których działa on jako osoba fizyczna poza kompetencjami, wynikającymi z jego funkcji (np.: gdy na podstawie umowy pożyczki pożycza spółce oznaczoną kwotę pieniędzy).

Celem przepisu zawartego w art. 210 k.s.h. jest nie tylko ochrona spółki i jej wspólników, lecz również ochrona wierzycieli spółki przed niekorzystnymi decyzjami członków zarządu. Jeśli spółka nie posiada rady nadzorczej to spółkę reprezentuje pełnomocnik powołany uchwałą zgromadzenia wspólników. Na pełnomocnika może być powołany także inny członek zarządu spółki lub prokurent.

Kwestią techniczną, sprawiającą trudności praktykom przygotowującym treść takiej uchwały zgromadzenia wspólników, jest to czy w uchwale wspólników powołującej pełnomocnika do zawierania umów z członkiem zarządu trzeba wskazać, jaką konkretnie umowę i z którym z członków zarządu pełnomocnik może zawrzeć, czy też jest możliwe powołanie pełnomocnika „rodzajowego”, posiadającego szerokie upoważnienie do działania (np.: do zawierania, zmiany i rozwiązywania wszelkich umów z członkami zarządu).

Sąd Najwyższy w wyroku (II CSK 217/11) wskazał, że przy kwestii dotyczącej pełnomocnika z 210 k.s.h. należy ograniczyć się wyłącznie do brzmienia tego przepisu, a nie wprowadzać przepisów kodeksu cywilnego, zatem wydaje się, że gdy coś nie wynika z 210 k.s.h., to należy uznać, że jest to dozwolone. Analizując ten wyrok można wysnuć tezę, że pełnomocnik może mieć szerokie uprawnienia do działania; istotne jest jedynie, by określić, że to pełnomocnictwo służy do sporów i czynności prawnych pomiędzy spółką a członkiem zarządu.

W komentarzu do art. 210 k.s.h. A. Kidyba pisze: „Skoro art. 210 § 1 k.s.h. nie określa, kto może być pełnomocnikiem spółki oraz skoro dopuszczalne jest na gruncie tego przepisu umocowanie przez zgromadzenie wspólników członka zarządu spółki z ograniczoną odpowiedzialnością do zawarcia umowy o pracę z innym członkiem zarządu, to za dopuszczalne uznać również należy udzielenie przez zgromadzenie wspólników pełnomocnictwa do zawarcia umowy o pracę z członkiem zarządu prokurentowi (podobnie SA w Białymstoku wyrażone w wyroku z dnia 1 lipca 2015 r., III AUa 1520/14, LEX nr 1781858)”. W związku z tym, skoro art. 210 k.s.h. nie zakazuje ustanowienia generalnym pełnomocnikiem jakiejś osoby do wszystkich sporów i czynności prawnych pomiędzy spółką a członkiem zarządu, to należy uznać to za dopuszczalne.

W komentarzu M. Rodzynkiewicza wskazano, że: „Pełnomocnictwo wynikające ze stosownej uchwały zgromadzenia wspólników może być pełnomocnictwem do poszczególnej czynności (np. do zawarcia konkretnej umowy), ale może też być pełnomocnictwem rodzajowym (np. do zawierania wszystkich umów cywilnoprawnych z członkami zarządu). Nie jest więc uzasadniony pogląd R. Pabisa (Spółka z o.o., s. 235), że za niedopuszczalne należy uznać powołanie pełnomocnika do stałego reprezentowania spółki wobec członków zarządu bądź w odniesieniu do czynności określonego rodzaju, gdyż – zdaniem tego autora – pełnomocnictwo powinno być udzielone każdorazowo w odniesieniu do poszczególnej czynności. Takiego zastrzeżenia rodzaju pełnomocnictwa, tj. że można udzielić tylko pełnomocnictwa do poszczególnej czynności, art. 210 § 1 jednak nie wprowadza (podobnie J.P. Naworski, w: R. Potrzeszcz, T. Siemiątkowski, Komentarz, t. II, s. 409-410)”.

Na marginesie warto nadmienić, że pogląd, zgodnie z którym w każdym przypadku konieczne jest podjęcie przez zgromadzenie wspólników odrębnej uchwały o powołaniu pełnomocnika w celu reprezentacji spółki w konkretnej sprawie, jest trudny do obrony ze względów praktycznych. Konieczność zwoływania zgromadzeń w wieloosobowych spółkach z o.o., a zwłaszcza w wielotysięcznych spółkach akcyjnych, w których obowiązuje identyczna zasada (art. 379 § 1 k.s.h.), tylko w celu podjęcia uchwały powołującej pełnomocnika do zawarcia (zmiany i rozwiązania) umowy z każdym z członków licznych często zarządów oraz do każdego z nim sporu, byłoby uciążliwe ze względów organizacyjnych oraz ekonomicznie niezasadne.

Z praktyki dotyczącej umów zawieranych pomiędzy członkiem zarządu a spółką należy na koniec podpowiedzieć, że w sytuacji zmiany składu zarządu w spółce wskazane jest przedstawienie spisu umów zawartych z pełnomocnikiem powołanym w trybie art. 210 k.s.h. nowemu zarządowi za pokwitowaniem w celu uniknięcia zarzutu antydatowania takich umów. Co do zasady ustępujący zarząd powinien sporządzić spis umów przekazywanych nowemu zarządowi i zażądać ich potwierdzenia przez nowy zarząd. Dotyczy to zwłaszcza niewykonanych umów z ustępującymi członkami zarządu.

 

Foto dzięki uprzejmości saphatthachat / freedigitalphotos.net

 

Zasady reprezentacji w oddziale spółki zagranicznej

oddział spółki zagranicznej

Przedsiębiorca zagraniczny może rozpocząć działalność w Polsce w ramach oddziału po uzyskaniu wpisu tego oddziału do rejestru przedsiębiorców – Krajowego Rejestru Sądowego (art. 88 ustawy o swobodzie działalności gospodarczej).

Na podkreślenie zasługuje fakt, że z mocy przepisów prawa odrębne zasady regulują kwestię reprezentacji podmiotu zagranicznego działającego na terytorium RP od zasad reprezentacji oddziału tego podmiotu zagranicznego w Polsce.

Oddział taki – zgodnie z wpisem w Krajowym Rejestrze Sądowym, w dziale II, rubryka 1 – winien wskazać organ uprawniony do reprezentowania zagranicznego przedsiębiorcy.

Przykładem może być następujący sposób reprezentacji podmiotu zagranicznego, wskazany w odpisie KRS jednego z zarejestrowanych oddziałów przedsiębiorcy zagranicznego w Polsce:

prawidłowe zasady reprezentacji

Niektóre z sądów rejestrowych próbują „dopasować” sposób reprezentacji spółki zagranicznej, wynikającej z obcego prawa do warunków polskich i pojawiają się następujące opisy sposobu reprezentacji przedsiębiorcy zagranicznego posiadającego oddział w Polsce:

nieprawidłowe zasady reprezentacji

Nie jest to praktyka prawidłowa, gdyż jest to próba wyinterpretowania prawa obcego regulującego sposób reprezentacji przedsiębiorcy zagranicznego poprzez pryzmat polskich regulacji, która może wprowadzać w błąd osoby ustalające, kto i jak reprezentuje podmiot zagraniczny. Uważam, że lepszą praktyką jest zacytowanie przepisu z obcej ustawy lub zapisu ze statutu wskazującego na sposób reprezentacji podmiotu zagranicznego.

Jednocześnie w rubryce 4 działu II KRS dla takiego oddziału istnieje obowiązek ujawnienia osoby reprezentującej zagranicznego przedsiębiorcę w oddziale. Ten szczególny obowiązek wynika z art. 87 ustawy o swobodzie działalności gospodarczej, zgodnie z którym przedsiębiorca zagraniczny tworzący oddział jest obowiązany ustanowić osobę upoważnioną w oddziale do reprezentowania przedsiębiorcy zagranicznego. Dodać należy, że jest to swoistego rodzaju szczególna reprezentacja przedsiębiorcy zagranicznego, w zakresie prowadzonej przez niego działalności w oddziale w Polsce (por. W.J. Katner. Prawo działalności gospodarczej. Komentarz. Orzecznictwo. Piśmiennictwo. Warszawa 2003, s. 154). Osoba upoważniona w oddziale reprezentuje zatem przedsiębiorcę zagranicznego na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. Ustanowienie takiej osoby opiera się na oświadczeniu woli przedsiębiorcy zagranicznego (C. Kosikowski, Ustawa o swobodzie działalności gospodarczej. Komentarz, Warszawa 2009, s. 467). Upoważnienie to obejmuje dokonywanie wszystkich czynności w imieniu przedsiębiorcy zagranicznego związanych z działalnością oddziału na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. Należy zatem przyjąć, że osoba upoważniona do reprezentowania oddziału to osoba upoważniona do kierowania całokształtem działalności oddziału, jeżeli przedsiębiorca zagraniczny nie postanowi inaczej (por. kom. do art. 87 u.s.d.g. [w:] Sieradzka Małgorzata, Zdyb Marian. Ustawa o swobodzie działalności gospodarczej. Komentarz. LEX, 2013).

Osoba upoważniona do reprezentowania oddziału spółki zagranicznej w Polsce może też udzielić pełnomocnictwa procesowego dla adwokata lub radcy prawnego do reprezentowania oddziału w sprawie toczącej się przed polskim sądem (por. uchwałę Sądu Najwyższego z dnia 26 lutego 2014 r., III CZP 103/13, w której wskazano, że osoba upoważniona w oddziale do reprezentowania przedsiębiorcy zagranicznego – art. 87 ustawy z dnia 2 lipca 2004 r. o swobodzie działalności gospodarczej – której dane zostały objęte wpisem tego oddziału do Krajowego Rejestru Sądowego, może udzielić pełnomocnictwa procesowego do zastępowania przedsiębiorcy zagranicznego w sprawach o roszczenia związane z działalnością tego oddziału).

W doktrynie prezentowany jest pogląd, zgodnie z którym osoba upoważniona w oddziale do reprezentowania przedsiębiorcy zagranicznego jest pełnomocnikiem o zakresie umocowania zbliżonym do prokurenta. Upoważnienie to obejmuje dokonywanie wszystkich czynności w imieniu przedsiębiorcy zagranicznego związanych z działalnością oddziału na terytorium RP. Należy zatem przyjąć, że osoba upoważniona do reprezentowania oddziału to osoba upoważniona do kierowania całokształtem działalności oddziału, jeżeli przedsiębiorca zagraniczny nie postanowi inaczej. Również interpretacja oddziału spółki zagranicznej, przedstawiona przez Europejski Trybunał Sprawiedliwości w wyroku z dnia 18 marca 1981 r. (wyrok ETS C-139/80) prowadzi do wniosku, że pomimo braku osobowości prawnej po stronie oddziału, doręczenie dokonane na jego adres powinno być traktowane jako dręczenie na adres przedsiębiorcy zagranicznego. Nadto osoby upoważnione w oddziale do sprezentowania przedsiębiorcy zagranicznego mogą skutecznie działać w jego imieniu przed sądami powszechnymi w sprawach dotyczących oddziału. W tym orzeczeniu ETS uznał, że pojęcie „oddziału, agencji lub każdego innego zakładu jest równoznaczne z istnieniem centrum operacyjnego, które manifestuje się w sposób trwały na zewnątrz jako przedłużenie przedsiębiorstwa macierzystego, ma dyrekcję i jest materialnie wyposażone tak, aby istniała możliwość negocjowania spraw z osobami trzecimi w taki sposób, aby ci ostatni, wiedząc, że zostanie nawiązany ewentualny stosunek prawny z przedsiębiorstwem macierzystym z siedzibą za granicą, byli zwolnieni z konieczności bezpośredniego zwrócenia się do niego i mogli prowadzić interesy z centrum operacyjnym, które stanowi jego przedłużenie”. Oznacza to, że wszelkie działania dokonane przez oddział przedsiębiorcy zagranicznego oraz wobec tego oddziału odnoszą bezpośrednio skutek prawny w stosunku do przedsiębiorcy zagranicznego.

 

Foto dzięki uprzejmości Yongkiet / freedigitalphotos.net

Ile trwa rozpoznanie wniosku przez sąd rejestrowy (KRS)?

Ile trwa rozpoznanie wniosku przez sąd rejestrowy (KRS)?

Dostęp do danych ujawnianych w Krajowym Rejestrze Sądowym jest jawny, gdyż aktualne informacje o każdym podmiocie zarejestrowanym w KRS można sprawdzić internetowo, korzystając z tej strony: Krajowy Rejestr Sądowy. Dlatego też, aby zachować bezpieczeństwo obrotu oraz pewność, że informacje opublikowane w KRS są aktualne, wnioski o wpis do sądu rejestrowego muszą być rozpatrywane w krótkim, 7-dniowym terminie (art. 20a ustawy o Krajowym Rejestrze Sądowym: Wniosek o wpis sąd rejestrowy rozpoznaje nie później niż w terminie 7 dni od daty jego wpływu do sądu.). Jeśli chodzi o wniosek o wpis to także przepis ten dotyczy wniosku o zmianę wpisu, wzmiankę w rejestrze i wykreślenie.

Oczywiście mogą zdarzyć się sytuacje, że złożony wniosek o wpis lub zmianę w KRS jest niekompletny lub wadliwie przygotowany, wtedy termin na rozpoznanie wniosku przedłuża się i 7 dni na rozpoznanie wniosku liczy się od dnia usunięcia przeszkody przez wnioskodawcę (złożenia prawidłowo wypełnionego i skompletowanego wniosku o wpis). W bardzo rzadkich przypadkach, kiedy rozpoznanie wniosku uzależnione jest od wysłuchania uczestników postępowania albo przeprowadzenia rozprawy, wniosek powinien być rozpoznany nie później niż w terminie miesiąca.

Przepis ten, wskazujący na 7-dniowy termin na rozpoznanie wniosku, odnosi się jedynie do sądu rejestrowego, jest to termin instrukcyjny, co oznacza że za jego przekroczenie sąd, zasadniczo, nie ponosi odpowiedzialności. Zasadniczo, ponieważ naruszenie tego terminu może wiązać się z odpowiedzialnością dyscyplinarną referendarza sądowego lub też postępowaniem ze skargi wnioskodawcy na przewlekłość postępowania.

Złożenie skargi na przewlekłość postępowania rejestrowego oznacza, że sąd rozpatrujący tę skargę, na podstawie art. 2 ust. 2 ustawy z dnia 17 czerwca 2004 roku o skardze na naruszenie prawa strony do rozpoznania sprawy w postępowaniu przygotowawczym prowadzonym lub nadzorowanym przez prokuratora i postępowaniu sądowym bez nieuzasadnionej zwłoki, musi stwierdzić, że w sprawie doszło do przewlekłości postępowania m.in. poprzez brak terminowości i prawidłowości czynności podjętych przez referendarza sądowego w celu wydania postanowienia o wpisie do KRS. Sąd oceniający taką skargę bierze też pod uwagę charakter sprawy, stopień jej faktycznej i prawnej zawiłości, znaczenie dla strony, która wnioskowała skargę, rozstrzygniętych w niej zagadnień, a także zachowanie strony, która zarzuciła przewlekłość postępowania.

Na podstawie art. 12 ust. 4 ustawy o skardze na naruszenie prawa strony do rozpoznania sprawy w postępowaniu przygotowawczym prowadzonym lub nadzorowanym przez prokuratora i postępowaniu sądowym bez nieuzasadnionej zwłoki (Dz. U. Nr 179, poz. 1843 z późn. zm.), sąd może orzec sumę pieniężną w wysokości od 2.000 złotych do 20.000 złotych. Już samo złożenie skargi w trakcie opóźniającego się postępowania rejestracyjnego skutkuje szybkim załatwieniem rejestracji.

Na marginesie warto przypomnieć, że zgodnie z art. 22 ustawy o Krajowym Rejestrze Sądowym  wniosek o wpis powinien być złożony przez wnioskodawcę, w terminie 7 dni od dnia zdarzenia uzasadniającego jego dokonanie. Przykładowo, jeśli nastąpiła zmiana umowy spółki w zakresie siedziby i adresu (np.: 14 lipca 2016 roku) to dokonana aktem notarialnym zmiana danych spółki z o.o. powinna być zgłoszona do KRS najpóźniej w dniu 21 lipca 2016 roku. Następnie, sąd rejestrowy zgłoszoną zmianę siedziby spółki z o.o. (np.: 21 lipca 2016 roku) powinien rozpoznać najpóźniej do 28 lipca 2016 roku.

Należy też pamiętać, że zgodnie z art. 17 ust. 1 ustawy o Krajowym Rejestrze Sądowym  domniemywa się, że dane wpisane do Rejestru są prawdziwe. Podmiot, którego dane dotyczą nie może zasłaniać się zarzutem ich nieprawdziwości, jeżeli zaniedbał wystąpienia z wnioskiem o sprostowanie, uzupełnienie lub wykreślenie wpisu (art. 17 ust. 2 ustawy o Krajowym Rejestrze Sądowym).

 

Foto dzięki uprzejmości Ambro / freedigitalphotos.net

Egzekucja z udziałów w spółce z ograniczoną odpowiedzialnością

Egzekucja z udziałów w spółce z ograniczoną odpowiedzialnością – prawa wierzyciela

Jednym ze sposobów wyegzekwowania przez komornika należności na rzecz wierzyciela od dłużnika jest dokonanie egzekucji z udziałów dłużnika będącego wspólnikiem w spółce z ograniczoną odpowiedzialnością. Przepisy proceduralne dotyczące egzekucji z udziałów zostały umieszczone w kodeksie postępowania cywilnego w art. 909-912.

W celu przeprowadzenia egzekucji z udziałów w spółce z o.o. musi dojść w pierwszej kolejności do zajęcia prawa przysługującego dłużnikowi. Komornik zatem powinien równolegle zawiadomić dłużnika (wspólnika spółki z o.o.), by nie rozporządzał swoimi udziałami (aczkolwiek w przypadku sprzedaży udziałów przez dłużnika transakcja ta nie jest nieważna, a jedynie bezskuteczna i nabywca nie może wykonywać wyłącznie tych praw, które przysługują wierzycielowi – wyrok SA w Łodzi z 23 sierpnia 2012 r., I ACa 593/12), nie obciążał ich, nie pobierał świadczeń należnych z tytułu posiadanych udziałów, a także komornik powinien zawiadomić spółkę z o.o., by ta w szczególności nie realizowała praw majątkowych na rzecz tego wspólnika, ale żeby świadczenia należne wspólnikowi uiściła komornikowi lub złożyła do depozytu sądowego (np.: dywidendę). Oprócz zawiadomienia o zajęciu dłużnika i spółki, komornik powinien zgłosić powyższe także sądowi rejestrowemu. Zgłoszenie takie sąd rejestrowy pozostawia w aktach rejestrowych spółki i nie jest ono uwidaczniane w odpisie spółki z KRS.

Podkreślić należy, że wierzyciel może wykonywać jedynie uprawnienia majątkowe dłużnika wynikające z zajętych udziałów w spółce z o.o. Wierzyciel nie może wykonywać praw korporacyjnych przysługujących dłużnikowi ! Oznacza to, że wierzyciel nie może wykonać takich czynności jak np.: udział i głosowanie w zgromadzeniu wspólników lub badanie ksiąg spółki. Zgodnie z poglądem wyrażanym w orzecznictwie wierzycielowi przysługuje legitymacja do wytoczenia powództwa o stwierdzenie nieważności uchwały (np. wyrok SN z 30 stycznia 2009 r., II CSK 355/08). Wierzycielowi nie przysługuje jednak legitymacja do zaskarżania uchwał podjętych zanim doszło do zajęcia udziałów (wyrok SN z 26 czerwca 2015 r., I CSK 311/14).

Do uprawnień majątkowych, które może wykonywać wierzyciel zaliczyć należy w szczególności: prawo do udziału w zysku, prawo do udziału w kwotach wypłacanych w związku z umorzeniem udziałów lub obniżeniem kapitału zakładowego, prawo do udziału w podziale majątku likwidowanej spółki. Jeśli realizacja uprawnień majątkowych okaże się niewystarczająca dla zaspokojenia wierzyciela, a dłużnik podejmuje czynności realizujące jego prawa korporacyjne i zmierzające bezpośrednio lub pośrednio do pokrzywdzenia wierzyciela, ten drugi może wystąpić do sądu z wnioskiem o ustanowienie zarządcy (art. 9102 § 2 k.p.c.). Ustanowiony zarządca będzie wykonywał prawa korporacyjne za dłużnika (podobnie: wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z 27 września 2012 r., I ACa 325/12).

Czynnością najbardziej radykalną, jaką może wykonać komornik wobec zajętych udziałów, jest ich sprzedaż. W pierwszej kolejności, komornik może podjąć próbę sprzedaży udziałów z wolnej ręki po cenie nie niższej niż 75% ceny oszacowania udziałów; wskazuje się, że na przeszkodzie tej formy sprzedaży stoi art. 185 kodeksu spółek handlowych (zbycie udziałów uzależnione od zgody spółki, co musi wynikać z umowy spółki). Przy sprzedaży z wolnej ręki dłużnik może złożyć wniosek, by sprzedaż nastąpiła bez oszacowania prawa; realizacja tego wniosku jest uzależniona od zgody wierzyciela. Dłużnik powinien wtedy wskazać minimalną cenę sprzedaży. Dłużnik w takim przypadku posiada również uprawnienie wskazania osoby nabywcy.

Jeśli sprzedaż z wolnej ręki nie powiedzie się, to bez ponownej zgody wierzyciela na podjęcie próby dokonania sprzedaży w tej formie, komornik ogłosi licytację udziałów. Przy sprzedaży licytacyjnej będą stosowane przepisy o egzekucji z ruchomości.

 

Opracował adw. Marcin Mój i adw. Marcin Hołówka

 

Foto dzięki uprzejmości lekkyjustdoit / freedigitalphotos.net

Czy w spółce jawnej można zmienić wspólnika?

Czy w spółce jawnej można zmienić wspólnika?

W spółce jawnej może zmienić się skład osobowy wspólników. Aby jednak tego dokonać należy spełnić szereg warunków.

Po pierwsze, możliwość przeniesienia ogółu praw i obowiązków w handlowej spółce osobowej musi jednoznacznie wynikać z treści umowy spółki jawnej (art. 10 § 1 k.s.h.). Przykładem może być następujący zapis: „Przeniesienie ogół praw i obowiązków z tytułu udziału w Spółce na innego Wspólnika Spółki lub na osobę trzecią jest dopuszczalne za zgodą pozostałych wspólników wyrażoną w uchwale wspólników”. Jeżeli umowa spółki jawnej nie zawiera takiego postanowienia zmiana wspólnika jest niemożliwa; należy zacząć od przeprowadzenia modyfikacji umowy spółki jawnej i wprowadzenia możliwości obrotu prawami i obowiązkami wspólnika. Należy pamiętać, że zmiana wspólnika w spółce jawnej bez wyraźnej podstawy prawnej zawartej w umowie spółki jawnej jest prawnie nieważna (art. 10 § 1 k.s.h. w związku z art. 58 k.c.).

Po drugie, jeśli umowa spółki jawnej nie stanowi inaczej, to do prawidłowej zmiany wspólnika w spółce jawnej konieczna jest dodatkowo pisemna zgoda wszystkich pozostałych wspólników. Umowa spółki jawnej może wskazać czy wyrażenie zgody może być udzielone przed przeniesieniem ogółu praw i obowiązków w spółce jawnej czy też po jej dokonaniu. Brak wyrażenia takiej zgody na zmianę wspólnika w spółce jawnej oznacza, że proces przeniesienia ogółu praw i obowiązków jest zawieszony. Jeśli umowa spółki jawnej nie precyzuje, kiedy pozostali wspólnicy mają wyrazić zgodę na zmianę wspólnika należy uznać, że zgoda na przeniesienie praw i obowiązków powinna być wyrażona przed przeniesieniem praw i obowiązków na nowego wspólnika.

Po trzecie, samo przeniesienie praw i obowiązków na nowego wspólnika wymaga formy pisemnej dla celów dowodowych. Przeniesienie praw i obowiązków wspólnika spółki jawnej może wynikać z umowy sprzedaży, umowy zamiany, umowy darowizny, itp. Warto wiedzieć, że nie można dzielić praw oraz obowiązków, które podlegają przeniesieniu, inaczej mówiąc przenieść można jedynie całość praw i obowiązków ustępującego wspólnika i nie jest możliwe przeniesienie części praw i obowiązków lub jedynie praw bez związanych z nimi obowiązkami wspólnika spółki jawnej. Patrząc na taką transakcję z punktu widzenia nabywcy trzeba wskazać, że przeniesienie praw i obowiązków może nastąpić na rzecz kilku osób, które staną się łącznym nabywcą praw i obowiązków ustępującego wspólnika spółki jawnej.

Na koniec trzeba powiedzieć o odpowiedzialności wspólnika ustępującego i wspólnika przystępującego za istniejące w momencie przeniesienia praw i obowiązków spółki jawnej zobowiązania (chodzi o dwa rodzaje zobowiązań: (i) związanych z uczestniczeniem tego wspólnika w spółce jawnej (tzw. zobowiązania wewnątrz-spółkowe, takie jak z tytułu rozliczeń zysku, odsetek, zwrotu wydatków, itp.) oraz (ii) zobowiązania samej spółki (tj. zobowiązania spółki wobec jej wierzycieli)). Wspólnik przystępujący oraz ustępujący solidarnie odpowiadają za istniejące, wymagalne i niewymagalne, zobowiązania (art. 10 § 3 k.s.h.). Warto wiedzieć, że treść umowy spółki jawnej nie może zmieniać tej odpowiedzialności solidarnej zbywcy i nabywcy ogółu praw i obowiązków.

 

Foto dzięki uprzejmości tiverylucky / freedigitalphotos.net

 

Gdy spółka z o.o. jest właścicielem nieruchomości rolnej …

sprzedaż udziałów nieruchomość rolna

Zmieniona ustawa o kształtowaniu ustroju rolnego wprowadza szereg ograniczeń w obrocie udziałami i akcjami w spółkach prawa handlowego.

Od 1 maja 2016 roku Agencja Nieruchomości Rolnych ma prawo pierwokupu udziałów i akcji w spółkach handlowych, które posiadają nieruchomości rolne. Oznacza to, że przed przystąpieniem do zawarcia umowy sprzedaży udziałów bądź akcji sprzedający i kupujący muszą uzyskać od spółki handlowej informację, czy spółka ta posiada nieruchomości rolne. Nieruchomości rolne to nieruchomości położone na obszarach przeznaczonych w planach zagospodarowania przestrzennego na cele rolne. Wystarczy, żeby tylko część nieruchomości była przeznaczona na cele rolne, aby Agencja Nieruchomości Rolnych posiadała prawo pierwokupu udziałów lub akcji w takiej spółce. Prawo pierwokupu zastrzeżone dla Agencji Nieruchomości Rolnych nie dotyczy dwóch sytuacji: (1) sprzedaży akcji notowanych na giełdzie papierów wartościowych oraz (2) sprzedaży udziałów i akcji na rzecz osoby bliskiej.

Zawarcie umowy sprzedaży udziałów lub akcji bez powiadomienia Agencji Nieruchomości Rolnych o zamiarze sprzedaży udziałów lub akcji w spółce posiadającej nieruchomość rolną oznaczać będzie, iż taka sprzedaż będzie z mocy prawa nieważna. Dlatego też w przypadku sprzedaży udziałów lub akcji w spółce, która jest właścicielem nieruchomości rolnych trzeba dokonać w dwóch etapach: po pierwsze, zawrzeć warunkową umowę sprzedaży; warunkiem dojścia do skutku właściwej umowy sprzedaży będzie nieskorzystanie przez Agencję Nieruchomości Rolnych z prawa pierwokupu a następnie po otrzymaniu oświadczenia Agencji Nieruchomości Rolnych o nieskorzystaniu z prawa pierwokupu – dojdzie do zawarcia właściwej umowy sprzedaży.

Wydaje się, że dla pewności przy każdej transakcji sprzedaży udziałów lub akcji należy uzyskać od spółki oświadczenie, że spółka posiada (lub nie posiada) nieruchomości rolne.

Wykonując prawo pierwokupu Agencja Nieruchomości Rolnych nie jest związana postanowieniami przekazanej jej umowy warunkowej. Zgodnie z art. 3 ust. 8 ustawy z dnia 11 kwietnia 2003 r. o kształtowaniu ustroju rolnego Agencja Nieruchomości Rolnych ma prawo zwrócić się do sądu o ustalenie ceny tej nieruchomości, gdy Agencja uważa, że cena sprzedawanej nieruchomości rażąco odbiega od jej wartości rynkowej. Co więcej, Agencja Nieruchomości Rolnych ma prawo przeglądania ksiąg i dokumentów spółki oraz żądania od spółki informacji dotyczących obciążeń i zobowiązań nieujętych w księgach i dokumentach.

Jeśli Agencja Nieruchomości Rolnych wykona prawo pierwokupu to powstaje pytanie, czy ma też obowiązek zrekompensowania kosztów poniesionych przez niedoszłego nabywcę udziałów lub akcji. Może się zdarzyć, że niedoszły nabywca wydał znaczne kwoty na sprawdzenie stanu finansowego i prawnego spółki, którą miał zamiar kupić. Można powiedzieć, że zasady współżycia społecznego przemawiają za zwrotem niedoszłemu nabywcy poniesionych wydatków.

Warto też wskazać na inny istotny aspekt warunkowych umów sprzedaży udziałów bądź akcji spółek posiadających nieruchomość rolną. Z zasady swobody umów wynika, że warunkową umowę sprzedaży można zawsze rozwiązać lub od niej odstąpić, nawet w sytuacji, gdy Agencja Nieruchomości Rolnych zamierza skorzystać z prawa pierwokupu.

 

Foto dzięki uprzejmości franky242 / freedigitalphotos.net